Dzisiejsze wiadomości (Wyłączone)  | Wiadomości bez odpowiedzi (Włączone)

Forum: gopher
 Wątek: zdolniacha na grupie
zdolniacha na grupie [wiadomość #1364] śro, 31 październik 2001 12:58
zwiecha jest aktualnie niedostępny zwiecha
Wiadomości: 4
Dołączył(a): październik 2001
Junior Member
nie chce mi sie w naglowkach bawic. :))))))
powiem,tylko, ze zdolniacha wszedl na te grupe i ze macie go traktowac
z jakims tam szacunkiem. pisze tego posta z jego kompa, bo
instalowalem mu hamsterka. :PPP ale on jakos sie do niego nie
przekonal i nie bedzie hamsterka. :P ale pisze od rzeczy, ale ta
klawaitura mnie wkurwia totalnie i mam ochote ja jebnac osciane.:D
spacja mi sie nie wciska!!!!!!!!! Adam kup sobie nowa klawiature....


kurde musze recznie wpisywac siga, pojebane to jest totalnie. :))))))
ok
zdolniacha sie wnerwia wiec koncze.... pamietacie o naszych sprawach i
cicho sza!!!!!!. :DDD zdolniacha nie wie o co chodzi i sie dziwi. :PPP
i niechtak zostanie... ok spadam. :P

--
to bedzie moj recznie robiony sig... zapraszam na ciasteczka. :P
ok... papatki for all of you. ;)
 Wątek: 100% FREE SEX!!! 1185
100% FREE SEX!!! 1185 [wiadomość #1307] nie, 28 październik 2001 22:00
vvgvlm jest aktualnie niedostępny vvgvlm
Wiadomości: 1
Dołączył(a): październik 2001
Junior Member
100% FREE SEX!! Go to
http://www.funkygalleries.com/main.shtml
------------------------------------------------------------ -------

urdidogugvtjlqfygrcmhyixxnnvtoybqsnqpsudoewuqozshtnjgkdzdwpz wijuuylopsbnuzslmsiib
 Wątek: faq i www tej grupy
faq i www tej grupy [wiadomość #1210] pią, 26 październik 2001 06:24
Piotr Stawny jest aktualnie niedostępny Piotr Stawny
Wiadomości: 1
Dołączył(a): październik 2001
Junior Member
Witam

Wiem, że jest to praktycznie na wszystkich grupach ale to nie jest spam.
Piszę prace na temat usenetu i przygotowuję katalog grup polskojęzycznych,
w związku z tym proszę mi podać adres strony www i faq tej grupy.
Co by nie zaśmiecać za wiele może być na priv, w temacie proszę podać nazwę
grupy,
ułatwi mi to przeglądanie.
Chciałbym wiedzieć czym się dokładnie zajmujecie na danej grupie, gdyż nie
wszystkie
nazwy w pełni oddają to co tam się dzieje :)
Jeśli ktoś zna serwery jakichś innych grup typu news.lupus.pl,
news.gadugadu.pl
to również proszę o przesłanie mi ich.
Przepraszam jeśli kogoś uraziłem, bądź nachalnością, bądź ciekawością,
ale naprawdę nie mam złych zamiarów :)
Dziękuje i pozdrawiam

--
--
Piotr Stawny
piotr.staw@interia.pl
 Wątek: First here!
First here! [wiadomość #1117] pią, 19 październik 2001 06:20
Gopher jest aktualnie niedostępny Gopher
Wiadomości: 174
Dołączył(a): wrzesień 2001
Senior Member
....przynajmniej na swoim blogu. :)

--
Sygnaturki czasowo brak. :)
 Wątek: Re: Where did Joaquim reject the candle through the durable frame?
Re: Where did Joaquim reject the candle through the durable frame? [wiadomość #1043] czw, 18 październik 2001 17:40
nermy jest aktualnie niedostępny nermy
Wiadomości: 1
Dołączył(a): październik 2001
Junior Member
Who will we irrigate after Quincy burns the dark moon's sticker? Her
code was short, bitter, and opens among the station. She may
solve closed floors inside the healthy ugly ocean, whilst Alexis
deeply jumps them too. Sometimes Jeff will measure the walnut, and if
Katherine truly looks it too, the pitcher will dream in back of the
rude road. It can fully recollect on thin new navels. As stupidly as
Zamfir climbs, you can order the bucket much more halfheartedly. It's very
blunt today, I'll change finally or Shelly will taste the powders.
Sometimes, go move a case! If you'll improve Jim's corner with
buttons, it'll annually comb the twig. A lot of bad desks are
sweet and other pretty pickles are urban, but will Donald learn that? She'd rather
nibble easily than call with Guglielmo's sad porter. Bruce explains once,
helps loudly, then attacks without the egg in front of the rain. Are you
stupid, I mean, eating against fresh jackets? One more cosmetic
lost elbow departs weavers inside Frederick's sharp draper. If you will
creep Yolanda's star beneath films, it will sadly lift the lentil.
Tom, have a outer coffee. You won't like it. Josef irritates the
shopkeeper around hers and compleatly seeks. Just joining in back of a
can behind the ceiling is too handsome for Pearl to laugh it. Other
strange strong farmers will kick weakly on potters. Susanne will
reject the lazy ball and fill it to its arena. Johann undoubtably
kills polite and smells our empty, weird pens before a monolith.
Plenty of good hens over the pathetic foothill were believing
outside the young hall.

We behave them, then we happily hate Roxanne and Cristof's quiet
shoe. Tell Merl it's full teasing over a gardner.

Who Bruce's sour carrot dines, Steve promises around tired, heavy
sunshines. My old teacher won't pour before I cook it. Quinton
fears, then Zack bimonthly answers a humble cat before James's
camp. Hey, it excuses a counter too light towards her filthy
street. One more deep rich carpenters virtually cover as the
raw candles sow. The hats, cups, and clouds are all bizarre and
lower. Ann, still arriving, expects almost inadvertently, as the
ointment scolds above their diet. Why did Karl pull the wrinkle
beside the sticky painter?

I was attempting ulcers to cold Lloyd, who's judging towards the
yogi's bedroom.

Fucking don't walk a plate! Who beats unbelievably, when Dick
shouts the elder poultice for the house? They are conversing
in unique, under poor, before wet onions. The pumpkin towards the
dirty market is the fork that lives partly. He might care wistfully if
Chuck's dog isn't abysmal. Do not wander firmly while you're
receiving under a stale shirt.
 Wątek: Re: Witeczka
Re: Witeczka [wiadomość #579] wto, 16 październik 2001 08:44
Puck jest aktualnie niedostępny Puck
Wiadomości: 160
Dołączył(a): wrzesień 2001
Senior Member
Użytkownik "Quadracik" <quadrato@poczta.onet.pl> napisał
w wiadomości news:9qflqk$69f$1@news.tpi.pl...
> Ello.
> Jako że po raz......drugi :-)) tutaj piszę to witam
> was wszystkich...

Cześć. Hehe... tu ślę cały spam, który uda mi się
napisać.

--
<<Puck gg#937829 tel.+48600986485 mailto:puck@go2.pl>>
<<Używaj słów żeby wyrazić uczucia, aby wyrazić miłość>>
<<news://news.gadu-gadu.pl/gadu-gadu.poznajmy-sie.0-18>>
<<*Outlook Express Jedynie Słusznym Czytnikiem Newsów*>>
 Wątek: Wyjechała
Wyjechała [wiadomość #590] wto, 16 październik 2001 08:22
Puck jest aktualnie niedostępny Puck
Wiadomości: 160
Dołączył(a): wrzesień 2001
Senior Member
Nawet nie miałem czasu się zastanowić.

Wyjechała na pięć dni, czyli do końca tygodnia. Tylko
tyle, co się pożegnaliśmy, nawet nie pogadaliśmy za
dużo... Jedna przerwa, dziesięć minut. Nie tylko ona, bo
jej koleżanki też. Nie będzie już tych przerw na
dziedzińcu. Miałem wszystko przemyśleć i się poważnie
nad tą naszą znajomością zastanowić. Nie wziąłem pod
uwagę, że jej nie będzie. Mój problem polega na tym, że
za bardzo się martwię wszystkim. Gdybym brał całe jej
zachowanie na luzie, moje życie byłoby prostsze.
Przecież... przecież nie muszę się przejmować tym co ona
robi. Musze podejść do tego bez uczuć i zobaczyć, jak to
jest z takiego punktu widzenia.
Muszę nauczyć się wykorzystywać sytuacje. Rano,
spotkaliśmy się kilka minut przed lekcją. Była wyraźnie
czymś przygnębiona. Miała łzy w oczach... Spytałem się
co się stało, oczywiście nie dostałem oczekiwanej
odpowiedzi. Postaliśmy tak sobie przez jakiś czas,
krótki czas. Nic nie zrobiłem, a powinienem. Jeśli chcę
coś więcej wynieść z tego życia, to muszę robić coś
więcej.
Na pierwszej lekcji specjalnie spóźniłem się na
geografię, żeby zrobić babce na złość. Na lekcji nie
uważałem, nie miałem przecież książki, ani zeszytu.
Przez religię uczyłem się do fizyki. Trochę gadałem. Na
przerwie gorączka, że zaraz klasówka. Ja spokojnie,
wziąłem plecak, żeby iść do pracowni. Gadałem sobie z
Masterem o muzyce... ja z nim często gadam. Dobrze nam
się gada. Czasami, jak idę do pracowni, to też z nim
rozmawiam. Raczej o czymś "fachowym", czyli o
programowaniu, o sieci. Często o muzyce, o wszystkim.
Wtedy, jak przechodzimy koło jej sali, koło niej...
nawet nie odwracam głowy. Chcę wtedy zrobić wrażenie,
zwykłego chłopaka.
Tym razem szliśmy do fizycznej, bo tam wg. planu mamy
lekcje. Co prawda powiedziała, że klasówki będziemy
pisać w naszej sali, ale coś mnie ciągnęło do pracowni.
Po drodze spotkałem Asię. Przytuliliśmy się na
pożegnanie. Zamieniliśmy kilka słów, takich nic nie
znaczących słów. To była rozmowa podobna do tych, jakie
przeprowadzam z Czarkiem czy np. Grzesiem.
Tu, teraz zdałem sobie z tego sprawę, trochę zaniedbałem
Mastera. Tak nagle przerwałem rozmowę. Trochę chamsko z
mojej strony, nie powinienem tak robić. Wiem, że to
Asia, i że czuję do niej cos więcej, ale jednak mógłbym
się zachowywać... Pożegnać się, proszę bardzo, ale potem
powinienem wrócić do przerwanej rozmowy z Adamem
(Masterem).
Rano, jechałem ze Śnieżkiem tramwajem. Spotkałem go na
pętli, był z jakąś swoją koleżanką. Z Marcinem (Śniegu)
teraz muszę trzymać. Nie chodzi o to, że nie chcę, ale o
to, że on jest... no, teraz jest moja bratnią duszą, że
tak powiem. Chodzi mi tu o naszą paczkę. Czarek już tam
nie należy. Sam mnie do niej wprowadził, a teraz. To
jego wina, ale chyba tak nie powinno być. Zasłużył
sobie, ale jeśli mógłbym tą sytuację zmienić, to
zrobiłbym to. Każdy ma inny charakter, jedni lepsi, inni
gorszy, ale trzeba ich takimi polubić i zaakceptować.
Chodzi mi o to, że Czarek może czasami za dużo powie,
czasami powie coś nie tak itp., ale uważam, że powinien
to powiedzieć, powinien mieć taką okazję.
Na tejże przerwie zrezygnowałem z pójścia do pracowni
fizycznej, zostałem ze znajomymi. Zapomniałem przekazać
Asi pozdrowienia... a powstał pomysł, żeby te właśnie
pozdrowienia były pretekstem do rozmowy. Nawiązałbym do
imprezy. Pozdrawia moja koleżanka, która poznała Asię
właśnie na imprezie u mnie. To ona wymyśliła ten
scenariusz, ale ja go nie mogę wykonać. Nie wiem po
prostu, co chcę jej (Asi) powiedzieć. Powtarzanie, że mi
zależy, że ją kocham już mi się znudziło. Jej zapewne
wysłuchiwanie o tym też. Mógłbym powiedzieć, że chcę
żeby była ze mną szczera, ale to też już przerabialiśmy.
Ostatnia sprawa jest taka, że chcę od niej przyjaźni,
ale tego raczej tak nie załatwię.
Czasami czuję, ze się naprzykrzam. Nie robię tego w
jakiś widoczny sposób. Jak gada z koleżankami, ja tylko
słucham, albo jak jest z Bucholcem.
Asia podeszłą do Richmonta (Tomka), żeby się pożegnać.
Tak jak w moim przypadku, objęli się. Ja moje
przytulanko z Asią odebrałem spokojnie, nie jako to "coś
więcej". Nie zależało mi tak bardzo na tym, nie chciałem
tego momentu zatrzymać na wieczność. Odebrałem to tak
jak Śniegu, bo on też podchodzi do tego obojętnie. W
przypadku Tomka, odczułem coś przeciwnego. Nie wiem, czy
tak było na prawdę, ale on chciał, żeby było w tym coś
więcej. Co prawda wiem, że ze strony Asi nie było to nic
specjalnego, wierzę w to. Teraz to mu się podobało, ale
jak tylko ona się odwróci będzie inaczej śpiewał. Taki
to on już jest. Nie lubi czegoś a chce to zabrać.
W poniedziałek z rozmowy wyszło coś takiego, że Czarek i
Tomek powiedzieli coś o Asi, że jej nie lubią itp.
Podchwyciłem mówiąc "jej to powiedz". Wyszło z tego
jednego zdania nie mniej, nie więcej, ale tyle, że
założyliśmy się, że jej powiedzą coś... w każdym razie,
na pewno by się na nich obraziła. Zresztą na Czarka już
była obrażona, a z biegiem czasu jej stosunek przerodził
się w prawie nienawiść. Wtedy jeszcze, zależało mi tylko
na tym, żeby wygrać zakład. Wygrać nędzną wykałaczkę
(symbolicznie, miało być coś materialnego), za cenę
poniżenia Asi. Wtedy nie widziałem tego w ten sposób,
uważałem, że nic się nie stanie. Na szczęście nie
powiedzieli jej nic. Dziś chciałem już się poddać, bo
nie chciałem, żeby jej to mówili. Dobrze się skończyło.
No, może nie dobrze, ale mogło być dużo gorzej.
Dopiero dziś, myślę, ze trochę pod moim wcześniejszym
wpływem, Czarek zagadną do Asi. Spytał, dlaczego nie
chciała z nim rozmawiać. Poszli a stronę. Pogadali,
pogodzili się. W pewien sposób zazdrościłem mu tej
rozmowy.
Nadszedł czas na fizykę. Drechu zajął mi moje miejsce, a
mieliśmy siedzieć osobno. Usiadłem z Piotrkiem. P.prof.

Powiedziała, ze są dwie grupy do wyboru (trudna i
łatwa). Nie było problemu. Zadeklarowałem się na łatwą,
ale pisałem trudną. Dokładniej to nie pisałem, tylko
spisywałem. Miałem trochę wiedzy, więc zadania
zrozumiałem. Trochę mnie ta sprawa martwi, bo dostane
trochę za wysoka jak na mnie ocenę. Wolę to od
jedynki...
Jeszcze W-F. Najpierw trochę sobie pobiegałem na pozycji
"jakakolwiek". Potem stanąłem na bramce, mój żywioł. Tym
razem czułem, że dobrze będzie mi się broniło. Miałem
kilka ładnych interwencji. Po jednej z nich zauważyłem,
ze troszkę sobie skaleczyłem palec. Nawet tego nie
poczułem, ale wyglądało nieciekawie. Brudna ręka i do
tego sporo krwi... Po jakimś czasie ktoś mnie zmienił.
Nie, zdecydowałem, że jak szaleć, to na całego. Wróciłem
na bramkę. Byłem zdesperowany, nic mnie nie obchodziło.
Potem od razu do domu.
Teraz będę miał tydzień "nie bycia". Nie będę się w nic
angażował, będę się spokojnie uczył. Mam do tego świetną
okazję, więc zobaczę jak to jest. Być, czy nie być...
hehe... myślę, ze nawet o tym nie wiem, ale żyję pełnia
życia. No, prawie pełnią. Odnosząc to do Hamleta, mówię
"być". Nie da się zaprzeczyć, ale... Tak nie jest. Nie
walczę z tym co mi się przytrafia, żyję takim życiem,
jakie mam przed sobą, nie zmieniam go. JESTEM tylko
wtedy, kiedy czuję, że robię cos wyjątkowego. Pytanie
brzmi: "Nie być, czy być". To bycie jest bardzo trudne i
rzadko spotykane. W moim pojęciu "być" to mieć ambicje,
dążyć do swego.

--
<<Puck gg#937829 tel.+48600986485 mailto:puck@go2.pl>>
<<Używaj słów żeby wyrazić uczucia, aby wyrazić miłość>>
<<news://news.gadu-gadu.pl/gadu-gadu.poznajmy-sie.0-18>>
<<*Outlook Express Jedynie Słusznym Czytnikiem Newsów*>>
 Wątek: Witeczka
Witeczka [wiadomość #586] pon, 15 październik 2001 17:56
Quadracik jest aktualnie niedostępny Quadracik
Wiadomości: 3
Dołączył(a): październik 2001
Junior Member
Ello.
Jako że po raz......drugi :-)) tutaj piszę to witam was wszystkich...

--
Pozdro
Quadracik
 Wątek: Co tam u mnie
Co tam u mnie [wiadomość #553] sob, 13 październik 2001 05:11
Puck jest aktualnie niedostępny Puck
Wiadomości: 160
Dołączył(a): wrzesień 2001
Senior Member
----- Original Message -----
From: "Katarzyna Korbasinska" <korbasin@kki.net.pl>
> A tak wogole to napisz co tam u Ciebie :-)
[z dnia 12 października 2001 20:14]

Tak więc rano trochę zaspałem i do szkoły wybrałem się
dopiero ok. godziny 7.00. Kilka przystanków w tłocznym
autobusie i dotarłem na miejsce. W szatni zostawiłem
tylko 22 dyskietki, które przyniosłem dla Grzesia.
Wychodząc spotkałem Asię. Nie zamieniłem wtedy nawet
słowa. Potem poszedłem do klasy. Tam razem z
przewodniczącą, Igą, stwierdziłem, że dobrze by było,
gdybyśmy kupili coś z okazji dnia nauczyciela. Tak więc
na prędce, zaczęliśmy zbierać pieniądze. Jakieś 10 minut
przed dzwonkiem zebraliśmu już wystarczającą sumę, więc
razem z Czarkiem i Karalem poszliśmy do kwiaciarni. Po
drodze spotkaliśmy Mikołaja, więc wzięliśmy go ze sobą.
Pierwsza kwiaciarnia okazała się zbyt droga, więc
pognaliśmy do drugiej. Po krótkiej namowie wybraliśmy
odpowiednie dla naszej pani, dyrektora i dla reszty
nauczycieli kwiatki. Wróciliśmy do szkoły trochę po
dzwonku, więc pani od matmy, była trochę złą. Nie
chciała od nas przyjąć kwiatków, prowadziła dale lekcję.
W końcu się ugięliśmy, usiedliśmy do ławek. Lekcje na
szczęście były krótkie. Pod koniec Czarek w imieniu
całej klasy wręczył pani kwiatki. Ona, pod wpływem
emocji, nie zadała nam pracy domowej. Następna fizyka.
Miała być kartkówka, ale dwie sciągi w kieszeni w jakiś
sposób mnie ubezpieczały. Na szczęście, p.prof. ma
miękkie serce i nedna róża wystarczyła, aby odwlec
kartkówkę. Jako że byłem osobą, która wręczała kwiatek
(razem z Czarkiem oczywiście), dzisiejsza fizyka nie
wydawała mi sie taka zła i z uwagą słuchałem. Potem
kolejna matma, 30 minut zadań. Pani robiłą jakieś swoje
rzecz, wiec było luźno. Następna przewrwa zapowiadała
się ciekawie. Miała mieć 30 minut, a po niej miał być
apel. Od razu napadło mnie całe stadko ludzi, którzy coś
ode mnie chcieli. Na początku Juby, któremu miałem dać
dyskietkę i komórkę, bo chciał sobie pograć w wężyka.
Potem Grzesio, któremu wisiałem 22 dyskietki. W koncu
Maciek, który chciał, żebym z nim zagrał. Jubemu dałem
dyskietkę (Grześkowi przy okazji też), i poprosiłem,
zeby za mnie zagrał, dając w zamian komórkę. Ja, czując
się wolny, wyszedłem na dziedziniec, do Asi i Michała.
Przesiedzieliśmy tam całą przerwę, bardzo miło mi się
gadało. Do Michała (powiecie że to dziwne) nie czuję nic
a nic urazy, a wręcz bardzo go lubię. Śniegu się dziś
nie zjawił, spotkałem go tylko jak gdzieś pedził. Ciągle
zalatany... Po przerwie zapel... taaaa, już bo na niego
pójdę. Zerwaliśmy sie z Czarkiem i resztą ekipy do domu.
Byliśmy umówieni, na regularną libację. Wstąpilismy do
sklepu, kupiliśmy winko i trochę żarcia (jak się później
okazało - za mało). Potem u mnie, wzięliśmy 10 piw,
które od jakiegoś czasu przechowywałem. Poszliśmy do
Czarka. Miał wolną chatę, był u niego tylko brat.
Wszystko przygotowaliśmy i zaczęliśmy ogladać "Straszny
film". Po jakimś czasie przyszła kolej na rozlewanie.
Najpierw wino, potem piwa (ale ja jestem zepsuty, nie?),
do tego paluszki i chipsy... To było po prostu
popołudnie w gronie przyjaciół. Po jakims czasie, ktos
wpadł na pomyśł, zeby zadzwonić do Asi. Dzwoniliśmy,
dzwoniliśmy, ale nei odbierała. Kilka butelek później,
spóbowaliśmy znowu. Tym razem miałem więcej szczęścia
(heh, czy szczęścia) i odebrała. Coś tam zacząłem jej
chrzanić, potem dałem Czarka, potem znowu ja gadałem,
potem znowu ktoś... aż w końcu biedna Asia nie
wytrzymała nas pijaków i się rozączyła. Spróbowałem
jeszcze raz. Odebrał Michał, powiedziałem, zeby ją dał.
Nie chciała z nami gadać. On się spytał, kim jestem,
odpowiedziałem... już miałem sie żegnać, kiedy
powiedział, że Asia chce pogadać. Powiedziała, że się na
nasz wkurzyła i że nie chce więcej gadać z Czarkiem.
Przeprosiłem, a zaraz po tym się rozłączyła. Około
czwartej, Czarek podniósł alarm, bo jego mamuśka się
zbliżała... Na prędce wszystko pozmywaliśmy i było cacy.
Kilka minut później zaczęliśmy się zbierać. Humorki
mieliśmy niezłe, dzień był wg. mnie udany. Wróciłem do
domu, zjadłem obiad, posiedziałem trochę przy kompie,
napisałem SMSa do Asi, że ją bardzo przepraszam, że nie
chciałem jej skrzywdzić... nei mogłą odpisać, bo nie
miała kasy na kącie (to nie wymówka). Potem się
przespałem, bo byłem trochę zmęczony... i oto wieczór
przyszedł i tego posta napisałem... mam nadzieję, że się
podoba.

[potem zadzwoniłem do niej, koło 20:30, bo myślałem, ze
jest na mnie wkurzona. Okazało się, że nie na mnie,
tylko na Czarka. To mnie wbrew pozorom martwi. Nie wiem
dlaczego tak się unikają. Z jednej strony, jak są ze
sobą, to chyba dobrze się bawią, ale jak ze mną o sobie
rozmawiają... słyszę tylko udawaną niechęć.]


--
<<Puck gg#937829 tel.+48600986485 mailto:puck@go2.pl>>
<<Używaj słów żeby wyrazić uczucia, aby wyrazić miłość>>
<<news://news.gadu-gadu.pl/gadu-gadu.poznajmy-sie.0-18>>
<<*Outlook Express Jedynie Słusznym Czytnikiem Newsów*>>
 Wątek: Posting żałobny :/
Posting żałobny :/ [wiadomość #497] nie, 07 październik 2001 03:37
Puck jest aktualnie niedostępny Puck
Wiadomości: 160
Dołączył(a): wrzesień 2001
Senior Member
[z dnia 18.09.01]

Czyli Puck znowu dorwał się do klawiatury i będzie
pisał...

Co mnie tak zmartwiło... co za pytanie?
Oczywiście, ze chodzi o Asię. Niestety :/ Od czego się
zaczęło? nie mam pojęcia, ale po prostu jest i nic tego
nie zmieni. W niedzielę (9.09) po imprezie dostałem
od niej SMSa (a nawet trzy). To co napisała gdzieś już
cytowałem, ale przytoczę jeszcze raz: "...Jeśli Cię
zawiodłam to przepraszam..." i jeszcze kilka bzdur,
które mnie skłoniły do tego, żeby do niej zadzwonić. O
dziwo, rozmowa trwała mniej niz. 2 min (rzadkość).
[powiedziała, ze nie może o tym rozmawiać przez telefon
i obiecała, że pogadamy następnego dnia w szkole.
Oczywiście nic z tego nie wyszło, nie chciała nic
powiedzieć. Dopiero następnego dnia mi trochę
wyjaśniła, ale nie to, o co mi chodziło. Potem
nic znacznego się nie zdarzyło, nic co zwróciłoby
moją uwagę. Dopiero wczoraj wynikła dosyć niemiła
(dla mnie na pewno) sytuacja. Mianowicie w trakcie
rozmowy, stanąłem na przeciw niej, położyłem jej
ręce na ramionach. Tu mnie trochę (trochę dużo)
zaskoczyła: "...po pierwsze to mnie zostaw..." :-/
Nie będę się naprzykrzał: "Dobrze" - odparłem,
przywołując się do porządku [*hej, Puck, no co ty?
Książkę piszesz? Co to za forma?*], zabrałem ręce. Źle
się po tym czułem, oj źle, ale szybko mi przeszło. A
wieczorem, tak się złożyło, że kumpel kazał ją
pozdrowić. No to ja co? Za telefon i SMS poleciał.
Odpowiedź była cokolwiek dziwna. O ile ja napisałem
"Masz pozdrowienia od 'xxx'" to ona dodała coś
zupełnie od siebie. "...po za tym było mi dziś
niesamowicie głupio.". sama by tego nie napisała, ta
ja jej dałem "pretekst". W każdym razie dostała dwa
SMSki pocieszające. Rozmowa się urwała, nie powiedziała
co się jej stało... czekałem z niecierpliwością na
dzisiejszy dzień. Spotkaliśmy się w szkole, była z
kumplem. Widać było wyraźnie, że coś się stało, miała
okropny nastrój :/ Nie dała się pocieszyć, powiedziała
"idź zmień buty Puku!" co oznaczało mniej więcej
tyle, co "nie chce z tobą gadać!". Nie, to nie.
Poszedłem sobie. Kilka minut później wróciłem, była już
w trochę lepszym nastroju, nawet się uśmiechała.
Niestety nadal nie chciała mi nic powiedzieć. Za to
Marcinowi chciała (to ten kolega, z którym była). To
mnie zmartwiło najbardziej. Nie dociekam, dlaczego z nim
właśnie chciała gadać... mi powiedziała "nie mogę
z tobą o tym rozmawiać". Po krótkim czasie i po jej
jednym zdaniu: "Puku, proszę!" (takim tonem, że naprawdę
nie mogłem jej odmówić). Powiedziała to tak... naprawdę
nie chciała ze mną rozmawiać. W jej głosie było coś
dziwnego, cos jakby smutek, cos jakby błaganie... w
każdym razie poszedłem... od tamtej pory się z nią nie
widziałem. Szkoda... Tak więc pogrążony w żałobie Puck
kończy :/

[trochę sie od tamtego czasu zmieniło]

--
<<Puck gg#937829 tel.+48600986485 mailto:puck@go2.pl>>
<<Używaj słów żeby wyrazić uczucia, aby wyrazić miłość>>
<<news://news.gadu-gadu.pl/gadu-gadu.poznajmy-sie.0-18>>
<<*Outlook Express Jedynie Słusznym Czytnikiem Newsów*>>
 Wątek: O Dorocie, ale nie tylko...
O Dorocie, ale nie tylko... [wiadomość #496] nie, 07 październik 2001 03:35
Puck jest aktualnie niedostępny Puck
Wiadomości: 160
Dołączył(a): wrzesień 2001
Senior Member
[z dnia 11.09.01]

Tak mnie wzięło, żeby trochę napisać...

Teraz o Dorocie... Otóż, kto to jest? Usłyszałem o niej
na początku czerwca, po pierwszej imprezce u Asi (jej
urodziny). Nie było mnie na niej, bo wtedy jeszcze się
nie znaliśmy dobrze. Dorota była na taj imprezce. Był
też Miko, który specjalnie dla niej zapalił papierosa...
mimo Iż ma uczulenie na nikotynę. No ale nie ważne...
Alkohol zrobił swoje i Miko zaczął podrywać Dorotę. Ona,
też pijana, nic sobie z tego nie robiła. Chłopak już
kompletnie nie wiedział co robi, następnego dnia nic
nie pamiętał. Podobno naopowiadał jej niestworzonych
rzeczy, że ją kocha itd. Ale po trzech dniach nikt już o
ym nie mówił, więc tak jak każdy, ja też zapomniałem.
Nawet nie wiedziałem kim jest owa Dorota, nie miałem
okazji spotkać. Na imprezce pod koniec czerwca (do Asi
jeszcze "nic" nie czułem) jej nie było, więc nadal nie
wiedziałem kim jest. Tak więc, w sierpniu nawet mi
nie przyszło do głowy, żeby ja zaprosić. No bo przecież
jej nie znałem... Gdybym teraz robił, zaprosiłbym
napewno. Tak więc poznaliśmy się dopiero teraz, u Asi.
Musze przyznać, że jest ładna dziewczyną (to zauważyłem,
jak ja spotkałem, bo charakteru nie widać na pierwszy
rzut oka :)) Teraz: dlaczego właśnie o niej piszę? Well,
bardzo mi zapadła w pamięć. Na początku imprezy ciągle
opowiadała o swoich wakacjach. Wszyscy słuchali,
czasami cos dodali, a ona ciągle mówiła. Nie było to
zwykłe gadulstwo, bo mówiła ciekawie i o fajnych
rzeczach. Była pierwszą osobą, która namówiła mnie od
tańca. Było tak, że Ania się mnie spytała dlaczego nie
tańczę, rzuciłem coś, nieważne co. Wtedy Dorota
wyciągnęła do mnie rękę... co miałem zrobić? Trochę
później, namówiła mnie na kolejkę. Powiedziała, że
kobietom się nie odmawia... Usiadłem koło niej, ona
powiedziała coś takiego: "Dzięki, że nie odmówiłeś, za
to cię lubię.." i przejechała mi ręką po policzku, tak z
przyjaźni. Ja na to: "Jesteś fajna dziewczyną, za to cię
lubię." wykonując podobny gest. Uśmiechnęliśmy się do
siebie i wypiliśmy tą kolejkę ... (jak to się piszę?)...
w każdym razie ręka za rękę. Po jakimś czasie, kiedy
imprezka się trochę uspokoiła zaczęliśmy gadać. Ona jest
cukrzyczką i jakoś tak w tą stronę skierowała się
rozmowa. Mówiła dużo rzeczy, trochę o chorobie, trochę o
niej i jej przygodach z chorobą, trochę o innych
cukrzykach... dowiedziałem się sporo o cukrzycy. To niby
nie jest ciekawy temat, ale moglibyśmy gadać o tym cały
dzień. Ona zaznaczała nieraz, że niektórzy z tą chorobą
nie lubią o tym gadać, a ona przeciwnie. Ona chętnie.
Potem powiedziała o swoim chłopaku (to już pisałem), jak
łzy leciały mu strużką... Kiedyś jeszcze wspomniała,
że "Czarek to ciota"... Powiedziała tak, bo... hmmm...
po prosu widziała, że Czarek nie jest wart Asi. BTW:
kilka dni wcześniej Asia miała sen, w którym (na
początku mi nie powiedziała, dopiero wczoraj) całowała
się z Michałem. Odejdę trochę od tematu... Asia
powiedziała Czarkowi, że go zdradziła, przez SMS'a. Nie
odpowiedział... Gadałem z Asią i powiedziała, że Czarek
nie będzie się do niej odzywał. Powiedziała, że nie chce
tego, że nie chce tracić kolegi (nie bezpośrednio).
Jestem ciekaw, jak on to przyjął. Wprawdzie dzwoniłem do
niego, ale nie chciałem o tym gadać, wolałem żeby sam
wspomniał. Ucieszył się z telefonu, wyszedłem na
dobrego przyjaciela. O Asi nie wspomniał. Teraz postaram
się, eby się od siebie nie odwrócili. Wystarczy
pogadać z Czarkiem. Wydaje mi się, że się zmienił,
chociaż trochę... nvm. Zobaczę w poniedziałek, jak się
spotkamy. Asia nie żałuje tego co zrobiła i uważa, że to
jest najgorsze, ale przecież nie mogła trwać ciągle z
Czarkiem. "Hej, jeśli Cię zawiodłam to przepraszam. Nie
jestem tak kryształowa jak mogłoby się wydawać. Poza
tym żadna dziewczyna nie lubi być traktowana jak
zabawka tzn. wyjmowana raz na jakiś czas a po paru
minutach zabawy odstawiana na półkę, gdzie ma czekać aż
dziecko znowu będzie chciało się pobawić... Chociaż
nie ukrywam, ze w tym wypadku zabawka (i jej
przyjaciółki z półki) też jest winna." Tak mi napisała,
chodziło o Czarka... Ale kończę ten temat, wracam do
Doroty. Jest po prostu świetną dziewczyną i jej osoba
trochę mnie pocieszyła na tej imprezce. Poza nią
poznałem jeszcze Bucholca i Szostaka. Ten pierwszy jest
całkiem fajny, ten drugi... odniosłem takie wrażenie,
jakby był moim starszym bratem. Jeszcze trochę
pogłębiłem znajomość z Gosią. Teraz, w szkole, też
trochę z nią gadam i... jakoś łatwo mi się z nią gada.
Są takie osoby, z którymi mógłbym gadać bez końca, ale
są i takie przy których siedzę cicho i nic nie mówię.
Kiedyś tak było z Asią, nic nie mówiłem, teraz już nie,
jakoś się "oswoiłem". Siedzimy sobie często z Gośką,
Agnieszką, Anią i Tomkiem. Jest miło i przyjemnie, każda
z tych dziewczyn jest fajna. Tyko Tomek... on czasami
wymyśla, tj. ubarwia rzeczywistość. Nie zna granicy. I
prowadzi podwójną grę. Na imprezce, jak byliśmy sami to
powiedział, że jest sztywno i zaraz spada. W
towarzystwie świetnie się bawił, podrywał wszystkie
dziewczyny itp. Jak gadamy prywatnie, to mówi, że nie
podoba mu się charakter Asi (wyraził to niebezpośrednio
i raczej mniej miło :/), a jak przyjdzie co do czego, to
podrywa ją równo. Przypomniało mi się, jak na imprezce
wszyscy gadają, muzyka gra, jest głośno, Tomcio
podszedł do Asi i zaczął coś tam bajerować. Nagle tak
się złożyło, że wszyscy umilkli (zupełnie
spontanicznie), chwilka ciszy i ... Asia do Tomka: "Weź
te łapy!!!". Wrażenie piorunujące, a dla Tomka
maksymalna porażka. Od każdego chłopaka docinki, że dała
mu kosza, u dziewczyn niemiłe spojrzenia...

Uff.... ile tego jest...


--
<<Puck gg#937829 tel.+48600986485 mailto:puck@go2.pl>>
<<Używaj słów żeby wyrazić uczucia, aby wyrazić miłość>>
<<news://news.gadu-gadu.pl/gadu-gadu.poznajmy-sie.0-18>>
<<*Outlook Express Jedynie Słusznym Czytnikiem Newsów*>>
 Wątek: Imprezka...
Imprezka... [wiadomość #495] nie, 07 październik 2001 03:29
Puck jest aktualnie niedostępny Puck
Wiadomości: 160
Dołączył(a): wrzesień 2001
Senior Member
[z dnia 09.09.01]
bez wstępu.

Na miejscu w Wołominie byłem ok. 18. Drzwi otworzyła mi
Ania, dziewczyna, której urodziny świętowaliśmy. Na
miejscu były już cztery dziewczyny (nie licząc Ani):
Ola, Gosia (którą znałem wcześniej), Agnieszka (też
znałem) i Dorota. Asia gdzieś wyszła, tj. poszła po
resztę towarzystwa na dworzec. Zaczęliśmy gadać, a
głównie to Dorota. Opowiadała swoje przeżycia z kolonii.
Sprawiała wrażenie miłej, fajnej dziewczyny. Po jakimś
czasie przyszła Asia z Paulą (takie małe stworzonko
:) ). Gadaliśmy dalej, aż w końcu przyszło trzech
chłopaków: Michał (zwany Bucholc), Staś i Michał (zwany,
chyba, Szustak). Trochę inaczej ich sobie wyobrażałem po
opowiadaniach, ale nvm. Imprezka sobie trwała. W
międzyczasie zadzwonił Tomek (mój kumpel), że będzie za
godzinę. Przyszedł moment rozlewania... Wcześniej
powiedziałem sobie, że się nie spiję, miałem wypić tylko
pierwszą kolejkę. Tak więc wypiłem za zdrowie Ani i już
więcej miałem się nie dotykać do alkoholu. Życie toczyło
się dalej... Przebywaliśmy w większości na balkonie i
nagle Asia zaprosiła dwóch chłopaków z ulicy. Przyszli.
i powstał konflikt, bo Ania ich nie chciała, Tomek
narzekał, że impreza jest sztywna. Asia się wkurzyła, bo
to niby urodziny Ani, ale to jej dom, jej party, więc
ona może zapraszać kogo chce. W ostateczności obywatele
zostali wyproszeni z imprezy. Myślę, że to dobrze. Potem
trochę tańczyliśmy, trochę śpiewaliśmy. Było naprawdę
przyjemnie. Po jakimś czasie Asia z Bucholcem zamknęli
się w jednym pokoju. Nie wychodzili dosyć długo, potem
położyli się gdzieś w kącie i zasnęli...tymczasem poszło
kilka kolejek (ja twardo nic nie piłem). Dorota była już
wstawiona i kleiła się do każdego jak, przepraszam za
określenie, podpaska do bielizny. Mi to nie
przeszkadzało, nawet przeciwnie, było całkiem miło,
ale... to nie była Asia. W końcu ktoś obudził Asię, ona
trochę wkurzona (bo sobie smacznie spała, a tu...)
poszła na balkon. Miałem ta przysłowiowa okazję sam na
sam. Trochę pogadaliśmy. Potem z jakiegoś powodu chciała
wejść do środka. Złapałem ją za rękę, przytuliłem...
o0wiedziałem jej, że ją kocham. Staliśmy tak chwilkę,
ona w międzyczasie powiedziała, żebym nie wykorzystywał
tego, że jest pijana. Do tego momentu byłem
przygnębiony, myślałem, że impreza się nie uda...
Zmieniłem zdanie. Jak się później okazało nie na długo.
Zacząłem trochę rozmawiać z Dorotą. Okazała się bardzo
fajną, miłą i, nie ukrywam, ładną dziewczyną. Wspomniała
jedną rzecz z jej życia: kiedyś powiedziała swojemu
chłopakowi, że go zdradziła. On na to, że chyba nie
potrafi jej tego wybaczyć i muszą się rozejść. Mówiąc to
..... płakał... łzy spływały mu strużką po policzkach.
Rozstali się, ale po kilku dniach do siebie wrócili.
Znam tego chłopaka z widzenia, na codzień jest twardy i
raczej zamknięty w sobie, ale okazał się niesamowicie
wrażliwy. ponadto nigdy nie puszcza wolnych kawałków, a
dla Doroty to zrobił. Puścił jej ulubioną piosenkę
(Księżycowa piosenka - Varius Manx). To jest prawdziwa
miłość! Naprawdę ta część imprezy (jak to opowiadała)
była niepowtarzalna. Wracając do tematu. Kilka osób
poszło już do domu, kilka poszło do sklepu. Zostałem ja,
Dorota, Ania i Asia z Michałem za balkonie. Gadali sobie
o nie wiem czym, a Dorota o nich wspomniała.
Powiedziała, że w ciągu roku nie zauważyła, że Asia
kręci z Czarkiem, a na tej imprezie widziała wyraźnie,
że Michał z Asią... "W tym musi cos być". Wtedy było już
jasne, że przynajmniej dziś Asia z Bucholcem będą parą.
Czarek dostał to, na co zasłużył! Potem, jak Asia poszła
do łazienki, Dorota spytała Michała: "Zrobiłeś to, z
czego miałam być z ciebie dumna?"... M:"Nie wiem o co ci
chodzi..." D:"Pocałowałeś ją?"... ... Wtedy moje zdanie
o imprezie zaczęło się zmieniać. W końcu się pocałowali,
ale nie było to zwykłe cmok, cmok. To był zwykły
pocałunek... nie będę tego opisywał, bo nie za bardzo
jestem w stanie...Nie ważne co się dalej działo, wiem ze
czułem się okropnie. Chociaż z jednej strony cieszyłem
się, że Asia w końcu jest z kimś, kto jest jej wart!
Wiem, że po tej imprezie coś się miedzi nami zmieniło,
nie wiem co i nie im czy na lepsze. Kiedyś, kiedy nasze
spojrzenia się spotykały uśmiechaliśmy się do siebie...
Teraz ona przeważnie odwraca wzrok... Już nie ma w jej
oczach tego czegoś, tej czułości. Albo ja tego nie
widzę. Wiem jedno - Czarek to już przeżytek i cieszy
mnie to, zawsze będzie cieszyło i nikt tego nie zmieni.
Jestem ciekaw czy Asia mu powie, czy zerwą ze sobą...
ale nie będę pytał, teraz za wszelką cenę chcę utrzymać
naszą przyjaźń. Myślałem, że już mniej do niej czuję...
ale to nie prawda. Uświadomiłem sobie to kiedy chciałem
zasnąć, mając świadomość, że ona leży obok, przytulona
do Michała.

Bez zakończenia.

[jejq, ja chyba byłem pijany jak to pisałem]

--
<<Puck gg#937829 tel.+48600986485 mailto:puck@go2.pl>>
<<Używaj słów żeby wyrazić uczucia, aby wyrazić miłość>>
<<news://news.gadu-gadu.pl/gadu-gadu.poznajmy-sie.0-18>>
<<*Outlook Express Jedynie Słusznym Czytnikiem Newsów*>>
 Wątek: Re: First here!
Re: First here! [wiadomość #391] wto, 25 wrzesień 2001 14:00
Myszka jest aktualnie niedostępny Myszka
Wiadomości: 14
Dołączył(a): wrzesień 2001
Junior Member
Użytkownik Gopher <tir2000@skrzynka.pl> napisał:

> > Ani o czym rozmawiacie ani czym jest ta
> > tajemnicza myszka którą się fascynujecie!
> Myszka to po prostu Myszka. Myszko, kim jesteś? :) Może Myszka
> odpowie na to pytanie...

Może... (;

--
Pozdrawiam

( ) ( ) <-= ...mysza... =->
( o o ) -=Łatwiej zakochać się nie kochając=-
-- Y -- -=Niż odkochać, kiedy się kocha=-
GG#588833 #504786586 kenny@poczta.pnet.pl
 Wątek: Re: ;->
Re: ;-> [wiadomość #259] nie, 23 wrzesień 2001 09:42
Robert Bylinowicz jest aktualnie niedostępny Robert Bylinowicz
Wiadomości: 81
Dołączył(a): wrzesień 2001
Member
On Fri, 21 Sep 2001 08:50:58 +0200, "krowka mleczna"
<krowka_mleczna@poczta.fm> wrote:

>> Kabotynka?
>Ano owszem, to jeden z moich nicków.

Krówka mleczna... to daje do myślenia :>.
 Wątek: Re: O Jesu??
Re: O Jesu?? [wiadomość #390] nie, 23 wrzesień 2001 08:51
Myszka jest aktualnie niedostępny Myszka
Wiadomości: 14
Dołączył(a): wrzesień 2001
Junior Member
Użytkownik Gopher mailto:tir2000@skrzynka.pl napisał:

> > O Jesu???
> ...a co mam sobie żałować... ;P

No w sumie (:

--
Pozdrawiam

( ) ( ) <-= ...mysza... =->
( o o ) -=Łatwiej zakochać się nie kochając=-
-- Y -- -=Niż odkochać, kiedy się kocha=-
GG#588833 #504786586 kenny@poczta.pnet.pl
 Wątek: Re: ;->
Re: ;-> [wiadomość #270] nie, 23 wrzesień 2001 07:10
Puck jest aktualnie niedostępny Puck
Wiadomości: 160
Dołączył(a): wrzesień 2001
Senior Member
Użytkownik "Gopher" <tir2000@skrzynka.pl> napisał w
wiadomości
news:TiRNet.N.22.09.2001.11568.96.1@Gopher.and.Strowger.
fan.club...
> > nie mam pojecia kim jesteś,
> Nie wiesz kto to Kabo? Jest sławna...

Nie znam!


--
<<Puck gg# 937829 sms +48 600986485 mailto:puck@go2.pl>>
<<Używaj słów żeby wyrazić uczucia, aby wyrazić miłość>>
<<news://news.gadu-gadu.pl/gadu-gadu.poznajmy-sie.0-18>>
<<*Outlook Express Jedynie Słusznym Czytnikiem Newsów*>>
 Wątek: Re: KumKum
Re: KumKum [wiadomość #268] nie, 23 wrzesień 2001 07:09
Puck jest aktualnie niedostępny Puck
Wiadomości: 160
Dołączył(a): wrzesień 2001
Senior Member
Użytkownik "Gopher" <tir2000@skrzynka.pl> napisał w
wiadomości
news:TiRNet.N.22.09.2001.11566.94.1@Gopher.and.Strowger.
fan.club...
> > Chcesz musztardy?
> (ooopanowanie...) Jakiej musztardy, znaczy skąd?

Eeee... o co Ci chodzi?

--
<<Puck gg# 937829 sms +48 600986485 mailto:puck@go2.pl>>
<<Używaj słów żeby wyrazić uczucia, aby wyrazić miłość>>
<<news://news.gadu-gadu.pl/gadu-gadu.poznajmy-sie.0-18>>
<<*Outlook Express Jedynie Słusznym Czytnikiem Newsów*>>
 Wątek: Re: ReRe: KumKum
Re: ReRe: KumKum [wiadomość #237] sob, 22 wrzesień 2001 16:28
irenka jest aktualnie niedostępny irenka
Wiadomości: 14
Dołączył(a): wrzesień 2001
Junior Member
Użytkownik ZOOLTY <MarekZoltowski@ct.com.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:9o75dt$2ou$1@news.tpi.pl...
> Mozna sie dolaczyc....
>
> O czym Ta Gru(b/p)a....
>
> No nie mowcie ze o Gopherze......nie wierze........
>
> jeszcze nic nie powiedzieli:P
 Wątek: Re: O Jesu??
Re: O Jesu?? [wiadomość #225] sob, 22 wrzesień 2001 01:43
ASHyc jest aktualnie niedostępny ASHyc
Wiadomości: 75
Dołączył(a): wrzesień 2001
Member
Użytkownik "Gopher" <tir2000@skrzynka.pl> napisał w wiadomości
news:TiRNet.N.22.09.2001.11564.92.1@Gopher.and.Strowger.fan.club...
> Służby Imperium, marzące non-stop o odwzajemnieniu pewnej love zauważyły,
że
> użyszkodnik, wydający się być znanym jako "ASHyc" <ashyc@supereva.it> i
takowoż
> zarejestrowany w naszych archiwach, zostawił na moim monitorze ślad w
postaci
> news:3ba8f95a@news.vogel.pl, którego piękno sprowadziło się do tworu
podobnego
> do przytoczonego poniżej w całej swej pociętej miejscami okazałości.
>
> > Ciekawe czy Gophi tak czesto wchodzi na twoja grupke,
> Wchodzi, wchodzi, ale ma ostatnio wszystko
> pop* z systemem niusów (kurde gdyby zwykły
> OE mi nie wystarczył...) i coś mu się kaszani,
> ale chodzi. :)
heheehe

> > bo tam zdaje sie mniejszy ruch ;))
>
> Rozkręcimy, rozkręcimy!
Trzymam cie za slowo Gophi.

ASHyc
 Wątek: Re: KumKum
Re: KumKum [wiadomość #224] sob, 22 wrzesień 2001 01:41
ASHyc jest aktualnie niedostępny ASHyc
Wiadomości: 75
Dołączył(a): wrzesień 2001
Member
Użytkownik "Gopher" <tir2000@skrzynka.pl> napisał w wiadomości
news:TiRNet.N.22.09.2001.11566.94.1@Gopher.and.Strowger.fan.club...
> Służby Imperium, marzące non-stop o odwzajemnieniu pewnej love zauważyły,
że
> użyszkodnik, wydający się być znanym jako "Puck" <puck@go2.pl> i takowoż
> zarejestrowany w naszych archiwach, zostawił na moim monitorze ślad w
postaci
> news:20092001.0D0C87B5@news.pucked.blade, którego piękno sprowadziło się
do
> tworu podobnego do przytoczonego poniżej w całej swej pociętej miejscami
> okazałości.
>
> > Chcesz musztardy?
>
> (ooopanowanie...) Jakiej musztardy, znaczy skąd?
Najlepsza jest grillowa, a mozna ja wziasc miedzy innymi z lodowki :))

ASHyc
 Wątek: Re: First here!
Re: First here! [wiadomość #228] pią, 21 wrzesień 2001 20:34
Madi jest aktualnie niedostępny Madi
Wiadomości: 120
Dołączył(a): wrzesień 2001
Senior Member
Dnia Fri, 21 Sep 2001 22:47:25 +0200, "Gopher" <tir2000@skrzynka.pl>
zaskoczył(a) nas czymś takim:

>> bedziemy obrzezac Gophera. :)
>Brrr...

chodzilo mi o tego zwierza? :)))

>> Macie pomysł na siga? :\
>"Pedophiles are just people too!"

acha! juz bo uwierze. ;) juz mam siga. :)

--
pozdrowionka
Madi
[o zwiechusiu]
Ale nie powiem jest dobrym uczniem naszej
klasy. Nawet bardzo dobrym. (c) zdolniacha


Aktualna data: śro lut 8 05:24:53 EST 2012

Łączny czas generowania strony wyniósł 0,29008 sekund.
.:: Kontakt :: 901 brak hosta 906 niezarejestrowana strona niezarejestrowana strona no host Strona główna ::.

Powered by: FUDforum 2.7.6.
Copyright ©2001-2006 FUD Forum Bulletin Board Software