Strona główna » Carckowanie » gopher » Posting żałobny :/
Posting żałobny :/ [wiadomość #497] nie, 07 październik 2001 03:37
Puck jest aktualnie niedostępny Puck
Wiadomości: 160
Dołączył(a): wrzesień 2001
Senior Member
[z dnia 18.09.01]

Czyli Puck znowu dorwał się do klawiatury i będzie
pisał...

Co mnie tak zmartwiło... co za pytanie?
Oczywiście, ze chodzi o Asię. Niestety :/ Od czego się
zaczęło? nie mam pojęcia, ale po prostu jest i nic tego
nie zmieni. W niedzielę (9.09) po imprezie dostałem
od niej SMSa (a nawet trzy). To co napisała gdzieś już
cytowałem, ale przytoczę jeszcze raz: "...Jeśli Cię
zawiodłam to przepraszam..." i jeszcze kilka bzdur,
które mnie skłoniły do tego, żeby do niej zadzwonić. O
dziwo, rozmowa trwała mniej niz. 2 min (rzadkość).
[powiedziała, ze nie może o tym rozmawiać przez telefon
i obiecała, że pogadamy następnego dnia w szkole.
Oczywiście nic z tego nie wyszło, nie chciała nic
powiedzieć. Dopiero następnego dnia mi trochę
wyjaśniła, ale nie to, o co mi chodziło. Potem
nic znacznego się nie zdarzyło, nic co zwróciłoby
moją uwagę. Dopiero wczoraj wynikła dosyć niemiła
(dla mnie na pewno) sytuacja. Mianowicie w trakcie
rozmowy, stanąłem na przeciw niej, położyłem jej
ręce na ramionach. Tu mnie trochę (trochę dużo)
zaskoczyła: "...po pierwsze to mnie zostaw..." :-/
Nie będę się naprzykrzał: "Dobrze" - odparłem,
przywołując się do porządku [*hej, Puck, no co ty?
Książkę piszesz? Co to za forma?*], zabrałem ręce. Źle
się po tym czułem, oj źle, ale szybko mi przeszło. A
wieczorem, tak się złożyło, że kumpel kazał ją
pozdrowić. No to ja co? Za telefon i SMS poleciał.
Odpowiedź była cokolwiek dziwna. O ile ja napisałem
"Masz pozdrowienia od 'xxx'" to ona dodała coś
zupełnie od siebie. "...po za tym było mi dziś
niesamowicie głupio.". sama by tego nie napisała, ta
ja jej dałem "pretekst". W każdym razie dostała dwa
SMSki pocieszające. Rozmowa się urwała, nie powiedziała
co się jej stało... czekałem z niecierpliwością na
dzisiejszy dzień. Spotkaliśmy się w szkole, była z
kumplem. Widać było wyraźnie, że coś się stało, miała
okropny nastrój :/ Nie dała się pocieszyć, powiedziała
"idź zmień buty Puku!" co oznaczało mniej więcej
tyle, co "nie chce z tobą gadać!". Nie, to nie.
Poszedłem sobie. Kilka minut później wróciłem, była już
w trochę lepszym nastroju, nawet się uśmiechała.
Niestety nadal nie chciała mi nic powiedzieć. Za to
Marcinowi chciała (to ten kolega, z którym była). To
mnie zmartwiło najbardziej. Nie dociekam, dlaczego z nim
właśnie chciała gadać... mi powiedziała "nie mogę
z tobą o tym rozmawiać". Po krótkim czasie i po jej
jednym zdaniu: "Puku, proszę!" (takim tonem, że naprawdę
nie mogłem jej odmówić). Powiedziała to tak... naprawdę
nie chciała ze mną rozmawiać. W jej głosie było coś
dziwnego, cos jakby smutek, cos jakby błaganie... w
każdym razie poszedłem... od tamtej pory się z nią nie
widziałem. Szkoda... Tak więc pogrążony w żałobie Puck
kończy :/

[trochę sie od tamtego czasu zmieniło]

--
<<Puck gg#937829 tel.+48600986485 mailto:puck@go2.pl>>
<<Używaj słów żeby wyrazić uczucia, aby wyrazić miłość>>
<<news://news.gadu-gadu.pl/gadu-gadu.poznajmy-sie.0-18>>
<<*Outlook Express Jedynie Słusznym Czytnikiem Newsów*>>
Poprzedni wątek:O Dorocie, ale nie tylko...
Następny wątek:Re: dobry dzien!....jestescie gigant...
Idź do forum:
  


Aktualna data: nie maj 20 16:30:21 EDT 2012

Łączny czas generowania strony wyniósł 0,00530 sekund.
.:: Kontakt :: 901 niezarejestrowana strona brak hosta 906 906 brak hosta Strona główna ::.

Powered by: FUDforum 2.7.6.
Copyright ©2001-2006 FUD Forum Bulletin Board Software