Strona główna » Carckowanie » gopher » The End :)
| The End :) [wiadomość #1201] |
czw, 25 październik 2001 18:02  |
Puck Wiadomości: 160 Dołączył(a): wrzesień 2001 |
Senior Member |
|
|
Jakoś dziwnie coś mnie pokusiło, żeby trochę wyjaśnić, co tam u mnie
się dzieje. Zaznaczam, że tekst jest niecenzuralny i zawarte w nim
fakty są niestety sprzeczne z moimi przekonaniami (ale prawdziwe).
No i oczywiście to wszystko obniży moją ocenę w Waszych oczach, ale
chcę być szczery i nie ukrywać nic.
Jak zapewne większości z Was wiadomo, jakiś czas temu, a
konkretnie w sierpniu zakochałem się w niejakiej Asi. Mój stosunek
do niej zmieniał się wraz z upływem czasu, aż doszło do takiego
stanu, jaki jest teraz... Jej stosunek... sam nie wiem, ale chyba
kiedyś był lepszy niż kilka dni temu. Ostatnio trudno to nazwać
stosunkiem, lepiej by było użyć słowa nienawiść itp. Ale co ja
gadam... zapewne nigdy nie czuła do mnie tego co mówiła/pisała.
Pewne jest to, że kiedyś czuła więcej i lepiej. Przykładem jest
częstotliwość pisania SMSów i puszczania sygnałów. Kiedyś odpisywała
na 90% wiadomości, teraz... hehe, ostatnio odpisała mi chyba miesiąc
temu, pisząc coś o tym, ze jej na mnie zależy.
Wtedy te słowa znaczyły dla mnie conajmniej dużo, teraz, patrząc
na sprawę bardziej obiektywnie, były to tylko miłe słówka, które nie
mają potwierdzenia w praktyce. Myślę, ze tak było przez większość
czasu, ale wmawiałem sobie, że jest tam jakiś głębszy sens itp. Tak
to jest z miłością, robimy rzeczy zupełnie nielogiczne, szkodzące
nam w znacznym stopniu. Wtedy, przy każdym wolniejszym kawałku
myślałem o niej...
Jakiś czas temu zacząłem się zastanawiać, czy ja nadal ją
kocham. no i oczywiście stwierdziłem, ze tak... wątpię, czy był to
dobry strzał. Wmawiając sobie jakieś głębsze uczucie z jej strony,
żyłem w niewiedzy i czekałem na jakiegoś rodzaju cud. Jej dziwnie
miłe zachowanie wobec innych wzbudzało moją ciekawość, ale
inteligentnie^^ sobie to tłumaczyłem w jakiśtam sposób. Szybko
zostałem odsunięty na drugi plan. Asia zapomniała, że jeszcze
istnieję. Ja, ślepo zapatrzony jej buźkę, nie widziałem rzeczy
oczywistych.
Ostatnio zupełnie się zmieniłem i zacząłem zachowywać się tak
jakbym nic do niej nie czuł. Nie wiem co mnie do tego skusiło, może
jej wyjazd, czyli dłuższa rozłąka. Robiłem rzeczy, mówiłem słowa,
których kochająca osoba nie robi, nie mówi. Szybko zacząłem myśleć w
sposób: "Co ona sobie w ogóle myśli?". W konsekwencji próbowałem za
wszelką cenę dać jej do zrozumienia, że ja też potrafię się zmieniać
na gorsze. Moje myśli skupiały się na tym, żeby zrobić jej cos
specjalnego, to żeby przygadać, to żeby coś zrobić.
W środę (24.X.2001) doszło do tego, że już miałem jej troszkę
dosyć i chciałem zrobić coś, co odzwierciedlałoby moją postawę wobec
niej. Moje uczucie dawno się wykruszyło i pozostały z niego tylko
strzępy (ale zawsze coś tam na dnie serca było). Na którejśtam
lekcji, przed jej W-F'em, a naszym okienkiem gadaliśmy sobie trochę
i nie oszczędzałem Asi niemiłych anegdotek, epitetów itp. Ona poszła
na lekcje, a my poszliśmy do sali. Tam wpadłem na pomysł, żeby się o
coś założyć. Zakładem miało być coś napewno niemiłego dla Asi. Ceną
miały być wykałaczki. Niestety nikt nie chciał zrobić mi tej
przyjemności. Do mojego łepka zawitała szatańska myśl, żebym to ja
wykonał 'egzekucję'. Wytargowałem całe dwadzieścia wykałaczek (a to
jak się później okazuje, było w tym całym interesie najgorsze).
Obgadaliśmy wszystkie możliwości, miałem to zrobić jak tylko ja
zobaczę. Grzesiu jak się dowiedział o zakładzie, to powiedział, ze
to oczywiste, że go wygram. Szczerze mówiąc ja tez tak myślałem.
Poszedłem z nimi (Czarek, Miko, Adam, Richmont) pod salę, gdzie
była Asia. Miałem jej zrobić akcję z: "ale fajny znaczek"... jeśli
wiecie o co mi chodzi... Wyszła, zatrzymaliśmy ją. Stanąłem
naprzeciwko niej i powiedziałem: "Wiesz jak się wygrywa 20
wykałaczek?", "Nie" odpowiedziała... więc pokazałem jej jak to się
robi, czyli wygrałem zakład.
Zmieszała się, na początku nic nie powiedziała. Chyba wcale nic
nie mówiła, nie pamiętam. Ja od razu wyskoczyłem z przeprosinami.
Odwróciła się i odeszła. Nie dziwię się jej. Poszedłem za nią nadal
przepraszając, ale nie chciała mnie słuchać. Została upokorzona...
Zaznaczam, że cała akcja nie była taka straszna a nawet do
zniesienia. Sam fakt zakładu pogarszał sprawę, a jego cena sprawiła,
że było beznadziejnie. Chwile później gadaliśmy o tym i nie widać
było po niej zbytniej urazy.
Po przerwie obgadywaliśmy mój sukces (bo, jak na to nie patrzeć,
wygrałem) i Czarkowi przyszła do głowy kolejna myśl z serii tych
szatańskich. Powiedział, żebym to powtórzył na koleżance z klasy, za
odpowiednio wyższą cenę. Zgodziłem się bez żadnych zahamowań.
Podszedłem i zapytałem: "Wiesz jak się wygrywa 50 wykałaczek?"...
Ona przyjęła to dużo gorzej, zdenerwowała się, zaczęła kopać, bo to
przecież najlepsza broń... Zaraz jej przeszło i się uspokoiła.
Usiadła sobie. Za chwilkę podszedłem do niej i przeprosiłem. Nie
słuchała.
Na lekcji (mieliśmy W-F) zdałem sobie sprawę, że w stosunku do
niej to już było przegięcie. Chciałem z całego serca ją przeprosić.
Po lekcji poszedłem do klasy. Przed nią, przy stoliku siedziała
Asia, trochę dalej Iga (czyli ta druga). Podszedłem najpierw do Asi
pytając czy się gniewa. Odpowiedziała twierdząco, na co ja: "No to
się gniewaj" przechodząc do drugiej obrażonej. Pogadałem krótko, ale
z miernym efektem, bo nie chciała mi wybaczyć, aż się nie dowie, kto
się założył. Nie zwykłem wsypywać kumpli, więc rozmowa się
skończyła.
Cały dzień myślałem o niej, bo zależało mi na dobrych stosunkach
z nią. Obiecałem sobie, ze pogadam. Co do Asi, to byłem pewien, że
za jakiś czas sprawa się ułoży. Na wszelki wypadek posłałem KIT'a,
ze żałuję i tego typu wazelinkę. Żałowałem naprawdę, ale to już się
nie liczyło.
Dziś z początku z Asią nie gadałem, z Igą chciałem sobie
wyjaśnić kilka spraw. Czekałem na dobry moment. Gadałem sobie z
Czarkiem i innymi, przyszła Asia. Wszystko było spox, do czasu aż
coś jej wtrąciłem. "Ty się lepiej do mnie nie odzywaj" -
powiedziała. Dobrze, mała strata dla narodu, dużo wykałaczek dla
mnie. W sumie podliczyli mnie na 90... whatever... w końcu z Igą nie
pogadałem. Sprawa zaczęła mnie poważnie zastanawiać i denerwować.
No ale to nie koniec, teraz zaczyna się najciekawsze.
Lekcje się skończyły, uznałem że Iga nie jest zbytnio
przygnębiona, więc byłem zadowolony. Wyszliśmy ze szkoły, stała tam
Asia z Michałem. Chciałem się przywitać, ale jedyną rzeczą jaką
usłyszałem od niego było: "Weź tą rękę!". Zdenerwował się? To
trudno, nie będę płakał po jego stracie. Poszliśmy sobie w podwórko,
bo kumple chcieli zapalić. Staliśmy przez chwilkę. Myślałem o tym,
żeby podziękować^^ Asi za to, że mu się tak pochwaliła... Włożyłem
tel. do kieszeni kurtki. Zaraz potem podszedł Michał i wywołał mnie
z wianuszka kolegów. Był razem ze swoją ekipa typu "dwumetrowy
ochroniarz". Zdziwiłem się trochę, bo powiedział do mnie po nicku.
Był wyjątkowo spokojny. Heh, a ja myślałem, że chciał pogadać.
Podszedłem do niego, kutlurka. "Nie masz co z łapami robić?" -
zaczął ostro. "hej, przecież ją przeprosiłem za to..." JEB!... (co
jest, kurwa!)... "Nie masz co z łapami robić?" JEB! Auć. ... potem
zaczął coś bredzić, przeplatając słowa, to lewym, to prawym
sierpowym... Nawet nie próbowałem mu oddawać, bo z daleka widać, ze
to przypakowany chłopczyk od bicia. Osłoniłem twarz i rybkę mógł mi
zrobić. Po którymś z kolei ciosie przewróciłem się, miałem nadzieję,
że leżącego nie będzie bił, ze resztki honoru ma. (Ktoś powiedział,
że już mi wystarczy, bo takie pozory sprawiałem) Pomyliłem się, chuj
zaczął mnie kopać. Ale zbytnio wprawny w tym nie był, bo kopał w
większości po nogach. Co prawda w plery też troszkę dostałem, ale
tyle co nic. Robił to tak jakby chciał a nie mógł. Po jakimś czasie
jeden koleś go odciągnął i kazał mi spierdalać. Misiu chciał jeszcze
na odchodnym mi coś dodać, ale coś mu nie wyszło i kopnął swojego
kumpla. Wtedy jakiś nie chciało mi się z tego śmiać.
Odszedłem, jeszcze się obejrzałem, gościu krzyczał: "No
spierdalaj". Niby się zlitował, ale był tak bardzo przeciwko mnie.
Wytarłem twarz, krew. Z nosa chyba nie, bo bym czuł. Musiało być za
pierwszym albo drugim razem. Wziął mnie z zaskoczenia, inaczej by
tego nie było. Po za tym nie wiem, czy się umówili, czy co, ale jak
tylko wyszedłem na chodnik zobaczyłem katem oka kilku (chyba trzech)
dresików (tup, tup, tup, tup). Podeszli, nawet się nie spytali skąd
jestem, poprosili o telefon ("masz jakiś telefon albo coś").
Przecież im nie oddam, "nie mam". Kurwa, 50 zeta w portfelu, ale na
szczęście miałem w kieszeni na piersi, pod kurtką. Pomyślałem sobie,
ze tel. też. "Jak znajdę tel. to ci go rozjebie o głowę". zaczynało
być nieciekawie. "Spoko, jeden wpierdol już dzisiaj dostałem" -
próbowałem być śmieszny. Dresik, czując się silny, bo miał obstawę,
przeszukał plecak. Sięgnąłem ręka do kieszeni kurtki, odruchowo. O
Kurwa! Telefon. Na szczęście delikwent nie miał zamiaru mnie
obmacywać. Jeszcze pierdolnął mnie w klatę (byłem na wydechu, więc
mu się udało). W tzw. międzyczasie przechodzący obok blondynek (ten,
który wcześniej mnie bronił) rzucił coś, żebym następnym razem się
zastanowił zanim przyjmę zakład. Ktoś dodał coś o wykałaczkach...
(Asia się rozgadała). Nie słuchałem ich wtedy, byłem zajęty
dresikami.
Wszyscy się rozeszli, ja względnie szczęśliwy, bo telefon w
kieszeni, a kasa w portfelu. Wziąłem chusteczkę, wytarłem się
trochę. Nic poważnego nie zanotowałem. Jedna pęknięta warga i
dlatego tyle krwi. Doprowadziłem się do używalności i pomyślałem o
zemście. Kolesie z Pragi załatwiliby go na cacy, ale... "niech go
zabiją, po co mi żywy?" - tak pomyślałem i tak powiedziałem. Wojna
gangów by nie przeszła, bo tylko ja bym ucierpiał prędzej czy
później. Doszedłem do wniosku, że nie warto tego ciągnąć.
Wróciłem do domku, dokładniej przeanalizowałem straty... tak jak
myślałem, nic poważnego. Byłem zmęczony, zjadłem obiad i poszedłem
się glebnąć. Siostra siedziała przy kompie, ja sobie myślałem, nad
tym, dlaczego tak się stało. Spytała się, czy coś mi się stało:
"...wyglądasz na załamanego...". Po jakimś czasie się zdrzemnąłem.
Wysłałem SMSa do Asi z zapytaniem, czy wg niej naprawdę na to
zasłużyłem. Bez odpowiedzi oczywiście. Zasnąłem, w głowie ciągle
przewijały mi się obrazy dzisiejszego dnia, nasuwały się pytania i
schematy odpowiedzi...
Starsza do mnie podeszła i się spytała, czy mam jakieś
problemy... taka rodzicielska gadka. Nic jej oczywiście nie
powiedziałem, bo w końcu co? Jak tak sobie myślałem, to w sercu
Michałowi wybaczyłem, bo na jego miejscu każdy zrobiłby conajmniej
podobnie. Asi nie wybaczyłem i chyba nigdy nie wybaczę. Doskonale
wiedziała, co zrobi Michał jak się dowie, a pomimo to mu
powiedziała. Na początku chciałem sobie wmawiać, że tego nie
chciała. Potem chciałem z nią pogadać i poprosić o jeszcze jedną
szansę. Wieczorkiem dostałem SMSka od Tomka. Troszczy się o mnie
biedaczek. Napisałem mu, że więcej było strachu niż bólu (prawda).
Dodałem, ze "jutro pogadamy... z Żabcią też."
Tak się skończyła moja przygoda.... tzn. ona nadal trwa, ciekawe co
będzie jutro... Nie wiem czy dobrze zrobiłem pisząc ten tekst, ale
go napisałem, a w dodatku wysłałem już tego nie zmienię.
Dobranoc.
--- Z ostatniej chwili ---
<< Wygrałem zakład o 90 wykałaczek, ale za jaką cenę :( >>
--- Z ostatniej chwili 2 ---
<< Dostałem za swoje, w sumie to mi się należało. :\ >>
--
<< Puck gg#937829 tel.+48600986485 mailto:puck@go2.pl >> ()",',"()
<< Używaj słów żeby wyrazić uczucia, aby wyrazić miłość >> ( (Y) )
<< news://news.gadu-gadu.pl/gadu-gadu.poznajmy-sie.0-18 >> (") ' (")
<< *Outlook Express Jedynie Słusznym Czytnikiem Newsów* >> (o)_,_(o)
<< The final stage of the illness: convulsions, >> [narazie
<< delirium, and death. Phyrexian progress notes >> pusto]
|
|
| |
| Re: The End :) [wiadomość #1224 (odpowiedź na #1201) ] |
pią, 26 październik 2001 06:39   |
Gopher Wiadomości: 174 Dołączył(a): wrzesień 2001 |
Senior Member |
|
|
Zakochane Służby Imperium zauważyły na drzwiach do news:alt.pl.fan.gopher
wiadomość podpisaną przez "Puck" <puck@go2.pl>. Treść wiadomości
jawiła się niezmiernie podobnie do news:26102001.55687FA5@news.pucked.blade.
Pocięta niczym windziarz przez linuksiarza, cierpi poniżej w swej
niezmiernej tęsknocie.
Sorry że Cię nie cytuję, ale przy takiej ilości tekstu wydaje
się to nieco uciążliwe i chyba pozbawione sensu. Generally...
Obi mi kiedyś powiedział że miłość często kończy się nienawiścią.
Tak było w przypadku Magdy z podstawówki... Obi też mnie czasami
wkurza swoim zachowaniem, ale nikt nie jest idealny. Co do Asi...
z jednej strony głupio zrobiła, że powiedziała Michałowi o tym
co się stało, wiedziała że dostaniesz wpierdol, ale spróbuj na
to spojrzeć inaczej... kompletnie inaczej... Asia czuje do Ciebie
coś innego niż Ty do niej. Przyjaźń. Może tylko koleżeństwo, ale
lubi Cię i jej na Tobie zależy (tak...). Zraniłeś ją... poczuła,
że nie ma już w Tobie oparcia. Poszukała go w kimś innym. Pewnie
nie namawiała Michała, żeby się za Ciebie wziął, ale mówiła: "Ahh
ten Pucki, czemu on mi to zrobił"... ale było jej źle. Pociesz się
że wielu nieszczęśliwie zakochanych przez to przechodzi... chcemy
odwzajemnienia miłości, uważamy że nam się to należy, ale druga strona
nie potrafi tego dać! Nie to że nie chce... po prostu nie potrafi.
Mówię tak bo byłem i nadal jestem po obu stronach. Twój wizerunek
w moich oczach wcale się nie pogorszył, mimo że pewnie w Twoich
oczach owszem, co tylko dobrze o Tobie świadczy. Nie łam się,
i Ty i Asia macie nauczkę. Oboje się dowiedzieliście, że czasami
warto się zastanowić zanim się coś zrobi, bo potem można tego żałować
(akurat wpierdol to chyba mały problem, no ale Ty Asię cały czas
kochasz i to jest ten problem... jej niechęć do Ciebie... prawda?).
--
Take care * Gophi * Synth & Trance Fan & Maker * GG#413992 _|_| _|_|
Pierwszy, honorowy i najwytrwalszy członek fanklubu Obiego _|_|_|_|_|_|_|
http://www.thx.to/gophi/ * Voice only, no SMS +48503963441 _|_|_|_|_|
This message is PPL-Licensed. See http://ppl.7thGuard.net/ _|_|_|
Bored? Surf to news:alt.pl.fan.gopher - only for fanatics! _|
|
|
|
| Re: The End :) [wiadomość #1227 (odpowiedź na #1216) ] |
pią, 26 październik 2001 10:53   |
Puck Wiadomości: 160 Dołączył(a): wrzesień 2001 |
Senior Member |
|
|
Użytkownik "bubu" <misiu_bubu@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:3bd96e86@news.vogel.pl...
> "Puck" <puck@go2.pl>
> [za długo by cytować]
No co Ty, nie mów, ze to dla Ciebie za duzo textu.
> Masz szczęście, że podczas spotkania z dresami nikt do Ciebie nie
> zadzwonił
Miałem wyciszony dzwonek.
> A po tym, co sie przytrafiło możesz miec spokojne sumienie.
Mogę mieć, ale nie mam... sprawa mnie nieźle wkurwiła. Po za tym mam
nadzieję, że wkrótce pogadam z dziewczyną i jej trochę nawyrzucam...
niech ją wyrzuty sumienia zeżrą.
> Gdyby Asia się popłakała a potem Ci wybaczyła byłbys swinią.
No, tak by chyba było...
> Tak to ona jest świnią a ty ofiarą.
Nawet mi odpowiada ta opcja...
> Plusem tej sytuacji moze być upewnienie się co do uczuć- zarówno
> Twoich jak i jej.
Hehe, taka wymuszona szczerość.
> Powodzienia w potyczkach, uważaj na siebie.
Hej, nie martw się tak o mnie :)
> Jak sie wygrywa wykałaczki?
hehehe... nie powiem...
Klimacik się robi, nie? Ogladałeś "Ronin"? Chodziło w całym filmie o
walizkę, ale nie powiedzieli, co w tej walizce było.
--- Z ostatniej chwili ---
<< Wygrałem zakład o 90 wykałaczek, ale za jaką cenę :( >>
--- Z ostatniej chwili 2 ---
<< Dostałem za swoje, w sumie to mi się należało. :\ >>
--
<< Puck gg#937829 tel.+48600986485 mailto:puck@go2.pl >> ()",',"()
<< Używaj słów żeby wyrazić uczucia, aby wyrazić miłość >> ( (Y) )
<< news://news.gadu-gadu.pl/gadu-gadu.poznajmy-sie.0-18 >> (") ' (")
<< *Outlook Express Jedynie Słusznym Czytnikiem Newsów* >> (o)_,_(o)
<< The final stage of the illness: convulsions, >> [narazie
<< delirium, and death. Phyrexian progress notes >> pusto]
|
|
|
| Re: The End :) [wiadomość #1229 (odpowiedź na #1227) ] |
pią, 26 październik 2001 11:48   |
bubu Wiadomości: 13 Dołączył(a): październik 2001 |
Junior Member |
|
|
"Puck" <puck@go2.pl>
> > [za długo by cytować]
> No co Ty, nie mów, ze to dla Ciebie za duzo textu.
Dla mnie nie, ja lubię długie posty.
Ale nie zapominaj, że to grupa kogoś, kto tylko przez zapomnienie nie ma w
sygnaturce "TNIJ POSTY!!!" :)
> > Masz szczęście, że podczas spotkania z dresami nikt do Ciebie nie
> > zadzwonił
> Miałem wyciszony dzwonek.
Heh, szczęściu trzeba pomagać...
[o tym, kto tu jest ofiarą a kto swinią]
Macie do wyboru licytować się we wzajemnych winach albo odpuścić. Sami
zdecydujcie co jest ważniejsze i co wolicie.
Jeżeli chcecie drzeć koty to z jednej strony ona Ci bardziej dokopała ale z
drugiej to Ty zacząłeś więc oboje macie prawo czuć się pokrzywdzeni i dyszeć
żądzą odwetu- niekoniecznie działań- choćby w postaci pretensji, wywoływania
poczucia winy itd. Jak zaczniecie to trudno będzie Wam przestać. W tej
chwili jest 1:1 (no, prawie), to chyba dobry moment na rozejm... Im bardziej
sobie zajdziecie za skórę tym ciężej będzie wybaczyć.
No chyba , ze w ogóle Wam na tym nie zależy...
> > Plusem tej sytuacji moze być upewnienie się co do uczuć- zarówno
> > Twoich jak i jej.
>
> Hehe, taka wymuszona szczerość.
Nie chodzi mi o deklarowanie uczuć drugiej osobie tylko o odkrycie ich w
sobie. W takiej sytuacji łatwiej jest się rozeznać czego pragniesz bardziej-
odgrywki czy zgody.
> > Powodzienia w potyczkach, uważaj na siebie.
>
> Hej, nie martw się tak o mnie :)
Dobra. Nie będę. ;)
> > Jak sie wygrywa wykałaczki?
> hehehe... nie powiem...
Łe tam...
Do kitu...
Chociaż z drugiej strony pokazanie bestii w "Braterstwie wilków" tez było
błędem...
--
( )''. .''( ) Wszystko jest o wiele lepsze
( (Y) ) kiedy ma się pod ręką
(..) * * (..) pluszowego misia...
(''') _'_ (''') Pozdrawiam - Bubu -
|
|
|
| Re: The End :) [wiadomość #1232 (odpowiedź na #1224) ] |
pią, 26 październik 2001 11:57   |
Puck Wiadomości: 160 Dołączył(a): wrzesień 2001 |
Senior Member |
|
|
Użytkownik "Gophi" <tir2000@skrzynka.pl> napisał w wiadomości
> Sorry że Cię nie cytuję, ale przy takiej ilości tekstu wydaje
> się to nieco uciążliwe i chyba pozbawione sensu. Generally...
Jak chcesz. Ja pamietam, co napisałem...
> Obi mi kiedyś powiedział że miłość często kończy się nienawiścią.
No tak, często tak bywa.
> Tak było w przypadku Magdy z podstawówki...
Tej Magdy, o której słyszałem?
> Obi też mnie czasami wkurza swoim zachowaniem, ale nikt nie jest
> idealny.
Jak tu się nie zgodzić.
> Co do Asi... z jednej strony głupio zrobiła, że powiedziała
> Michałowi o tym co się stało,
Taka już jest, mówi o wszystkim. Ale chodzi mi o to, ze gdyby coś
naprawdę do mnie czuła, to by mnie w tym momencie kryła. Tak mi się
wydaje.
> wiedziała że dostaniesz wpierdol,
Ja się tego domyślałem...
> ale spróbuj na to spojrzeć inaczej... kompletnie inaczej... Asia
> czuje do Ciebie coś innego niż Ty do niej.
No popatrz :)
> Przyjaźń. Może tylko koleżeństwo, ale lubi Cię i jej na Tobie
> zależy (tak...).
Jak na każdym lepszym koledze. W sumie, to teraz jestem na nia zły,
ale tylko dlatego, że powiedziałem sobie, że nie można być
miętkim... nie mogę się tak martwić jej stratą, przeciez kiedys sam
tego chciałem. W głębi serca, nadal chcę, żebyśmy byli przyjaciółmi,
ale wiem, że to sie już nie stanie, to nie ma sensu.
> Zraniłeś ją...
Oj, bardzo.
> poczuła, że nie ma już w Tobie oparcia.
Ja tego tak ne widzę, ale moge się mylić. Miałem nadzieję, ze nie
weźmie tego tak poważnie...
> Poszukała go w kimś innym.
W Miśku?
> Pewnie nie namawiała Michała, żeby się za Ciebie wziął,
On się pewnie sam namówił. :)
> ale mówiła: "Ahh ten Pucki, czemu on mi to zrobił"...
może tak myślała, może się nad tym zastanawiała.
> ale było jej źle.
Źle może być z powodu kogokolwiek. :/
> Pociesz się że wielu nieszczęśliwie zakochanych przez to
> przechodzi...
:) ja już przeszedłem :)
> chcemy odwzajemnienia miłości, uważamy że nam się to należy, ale
> druga strona nie potrafi tego dać!
W tym momencie, to my wymagamy za dużo i mamy tej osobie za złe...
kończy się tak jak w moim przypadku, czyli nienawiścią itp.
> Mówię tak bo byłem i nadal jestem po obu stronach.
Wiem.
> Twój wizerunek w moich oczach wcale się nie pogorszył,
Dzieki.
> mimo że pewnie w Twoich oczach owszem, co tylko dobrze o Tobie
> świadczy.
Mój o sobie? Jak napisałem... złamałem większosć swoich zasad...
> Nie łam się, i Ty i Asia macie nauczkę.
Asia?
> Oboje się dowiedzieliście, że czasami warto się zastanowić zanim
> się coś zrobi, bo potem można tego żałować
:) ehhh...
> (akurat wpierdol to chyba mały problem, no ale Ty Asię cały czas
> kochasz i to jest ten problem... jej niechęć do Ciebie...
> prawda?).
Nie próbuj być mądrzejszy od radia.... Nie próbuj zgadywać... nie
kocham jej, a jeśli nawet, to tego nie odczuwam za bardzo. Narazie
to ja czuję niechęć, a co z nią to nie wiem, o ani ja ani nikt z
mojej paczki z nią nie gadał. Grzesiu trzyma moja stronę, wszyscy
uważają że mi się należało (ja też), ale tylko Grześ jest przeciwko
Asi. Kiedyś będziemy musieli pogadać... To co do niej teraz czuję,
to stan pośredni... nie do końca nienawidzę, nie kocham, nie zależy
mi... Chcę jej tylko powiedzieć, co myslę o tej całej sprawie...
itp.
--
<< Puck gg#937829 tel.+48600986485 mailto:puck@go2.pl >> ()",',"()
<< Używaj słów żeby wyrazić uczucia, aby wyrazić miłość >> ( (Y) )
<< news://news.gadu-gadu.pl/gadu-gadu.poznajmy-sie.0-18 >> (") ' (")
<< *Outlook Express Jedynie Słusznym Czytnikiem Newsów* >> (o)_,_(o)
<< Przyjaźń to najpiękniejsza rzecz, którą człowiek >> /)/)
<< może dać drugiemu człowiekowi. Bezinteresownie. >> =(';')=
<< Pino Pellegrino >> ("),(")
|
|
| | |
| Re: The End :) [wiadomość #1242 (odpowiedź na #1229) ] |
pią, 26 październik 2001 13:02   |
Puck Wiadomości: 160 Dołączył(a): wrzesień 2001 |
Senior Member |
|
|
Użytkownik "bubu" <misiu_bubu@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:3bd98502@news.vogel.pl...
> > > [za długo by cytować]
> > No co Ty, nie mów, ze to dla Ciebie za duzo textu.
> Dla mnie nie, ja lubię długie posty.
Ja też, lubię je pisać.
> Ale nie zapominaj, że to grupa kogoś, kto tylko przez zapomnienie
> nie ma w sygnaturce "TNIJ POSTY!!!" :)
Hehe... ciąć, a nie cytować, to sie troche różni.
> [o tym, kto tu jest ofiarą a kto swinią]
> Macie do wyboru licytować się we wzajemnych winach albo odpuścić.
Eeee??? Raczej nie.... winy zostały rozdzielone...
> W tej chwili jest 1:1 (no, prawie), to chyba dobry moment na
> rozejm...
Albo na zerwanie kontaktów.
> Im bardziej sobie zajdziecie za skórę tym ciężej będzie wybaczyć.
Wiem... narazie albo powiem jej do słuchu (jak sie zdobedę na
odwagę) albo sprawa przeczeka na górnej półce.
> No chyba , ze w ogóle Wam na tym nie zależy...
Mi zależy na kazdej przyjaźni, a jej... nie wiem.
> W takiej sytuacji łatwiej jest się rozeznać czego pragniesz
> bardziej- odgrywki czy zgody.
Narazie, to mysle o zemscie, ale takowej nie bedzie (po za słowną).
> > > Powodzienia w potyczkach, uważaj na siebie.
> > Hej, nie martw się tak o mnie :)
> Dobra. Nie będę. ;)
;P
> > > Jak sie wygrywa wykałaczki?
> > hehehe... nie powiem...
> Łe tam... Do kitu...
Co do kitu?
> Chociaż z drugiej strony pokazanie bestii w "Braterstwie wilków"
> tez było błędem...
Widze, że załapałes o co mi chodzi :)
--
<< Puck gg#937829 tel.+48600986485 mailto:puck@go2.pl >> ()",',"()
<< Używaj słów żeby wyrazić uczucia, aby wyrazić miłość >> ( (Y) )
<< news://news.gadu-gadu.pl/gadu-gadu.poznajmy-sie.0-18 >> (") ' (")
<< *Outlook Express Jedynie Słusznym Czytnikiem Newsów* >> (o)_,_(o)
<< The third stage of the illness: muscle aches and >> [narazie
<< persistent cough. Phyrexian progress notes >> pusto]
|
|
| |
| Re: The End :) [wiadomość #1244 (odpowiedź na #1243) ] |
pią, 26 październik 2001 14:43   |
revanger Wiadomości: 19 Dołączył(a): październik 2001 |
Junior Member |
|
|
Użytkownik "Maestro / nET#47" <revanger@kki.REMOVE.net.pl> napisał w
wiadomości news:9rca4r$2av$1@news.tpi.pl...
> Heh, nie znam Was z reala, ale i tak sądzę, że jakoś sobie
poradzicie.
> Mam nadzieję, że dogadacie się, stając się przynajmniej
przyjaciółmi.
>
Dostałem właśnie list-łańcuszek, i część tego tekstu nie byłaby taka
zła (? a przynajmniej pocieszająca) w Waszej sytuacji:
} pamietaj, aby zawsze mowic co myslisz. jesli kogos kochasz,
} powiedz mu to. nie boj sie wyrazac swoje uczucia. powiedz tej
} osobie co dla ciebie znaczy. bo zanim sie zdecydujesz, moze byc
} za pozno. zyj chwila. nigdy niczego nie zaluj. i co najwazniejsze,
} zawsze trzymaj sie z przyjaciolmi i rodzina, bo to oni pomiogli
} ci byc takim jakim jestes teraz.
--
/* Let the nET go straight ahead!
maestro@quark inside nET#47 and...
revanger@kki.net.pl anywhere else! */
|
|
|
| Re: The End :) [wiadomość #1245 (odpowiedź na #1232) ] |
pią, 26 październik 2001 15:41   |
Gopher Wiadomości: 174 Dołączył(a): wrzesień 2001 |
Senior Member |
|
|
Zakochane Służby Imperium zauważyły na drzwiach do news:alt.pl.fan.gopher
wiadomość podpisaną przez "Puck" <puck@go2.pl>. Treść wiadomości
jawiła się niezmiernie podobnie do news:26102001.75613F4E@news.pucked.blade.
Pocięta niczym windziarz przez linuksiarza, cierpi poniżej w swej
niezmiernej tęsknocie.
> > Tak było w przypadku Magdy z podstawówki...
> Tej Magdy, o której słyszałem?
Yup! M&m. :) http://www.kki.net.pl/~fraxion/m&m.jpg.
> gdyby coś naprawdę do mnie czuła, to by mnie
> w tym momencie kryła. Tak mi się wydaje.
Raczej odwrotnie. Jak nic nie czuje to splunie i idzie
dalej. Jak czuje, to szuka oparcia w kimś innym (Misiek).
> > Zraniłeś ją...
> Oj, bardzo.
Spróbuj zamienić role.
> Miałem nadzieję, ze nie weźmie tego tak poważnie...
One są inne. :) Za dużo rzeczy biorą na serio.
> > Poszukała go w kimś innym.
> W Miśku?
Ehe...
> > ale było jej źle.
> Źle może być z powodu kogokolwiek. :/
Mi tylko może zepsuć humor ktoś kogo lubię, ewentualnie
lameria nieumiejąca wycinać cytatów, ale wtedy puszczam
zjebkę i mi przechodzi. :)
> :) ja już przeszedłem :)
....byle ostatni raz.
> > Twój wizerunek w moich oczach wcale się nie pogorszył,
> Dzieki.
Nezamaco.
> > Nie łam się, i Ty i Asia macie nauczkę.
> Asia?
Asia. Nauczkę, że nie zawsze można każdemu o wszystkim mówić.
> > Oboje się dowiedzieliście, że czasami warto się zastanowić
> > zanim się coś zrobi, bo potem można tego żałować
> :) ehhh...
Wiesz, gdyby odpowiedni (a raczej nieodpowiedni) dowiedzieli
się od Obiego pewnych rzeczy o mnie, już by mnie mogło nie być.
> nie kocham jej,
Założyłbym się o paczkę wykałaczek, ale to teraz nie na miejscu.
> tylko Grześ jest przeciwko Asi.
Co byś odpisał gdybym napisał, że to właśnie on na tym najbardziej
straci, bo za jakiś czas i Ty i Asia będziecie przeciwko niemu?
> Chcę jej tylko powiedzieć, co myslę o tej całej sprawie... itp.
....czyli Ci na tym zależy...
--
Take care * Gophi * Synth & Trance Fan & Maker * GG#413992 _|_| _|_|
Pierwszy, honorowy i najwytrwalszy członek fanklubu Obiego _|_|_|_|_|_|_|
http://www.thx.to/gophi/ * Voice only, no SMS +48503963441 _|_|_|_|_|
This message is PPL-Licensed. See http://ppl.7thGuard.net/ _|_|_|
Bored? Surf to news:alt.pl.fan.gopher - only for fanatics! _|
|
|
| |
| Re: The End :) [wiadomość #1247 (odpowiedź na #1229) ] |
pią, 26 październik 2001 14:42   |
Gopher Wiadomości: 174 Dołączył(a): wrzesień 2001 |
Senior Member |
|
|
Zakochane Służby Imperium zauważyły na drzwiach do news:alt.pl.fan.gopher
wiadomość podpisaną przez "bubu" <misiu_bubu@poczta.onet.pl>.
Treść wiadomości jawiła się niezmiernie podobnie do news:3bd98502@news.vogel.pl.
Pocięta niczym windziarz przez linuksiarza, cierpi poniżej w swej
niezmiernej tęsknocie.
> ["TNIJ POSTY!!!"]
Tnij posty, bo będziesz miał krosty.
Tnij cytaty, będziesz piękny i bogaty.
Tnij sygnaturki, bo Cię zrzucimy z górki.
Tnij wreszcie lamerów, nie jest ich tak wielu!
> > > Masz szczęście, że podczas spotkania
> > z dresami nikt do Ciebie nie zadzwonił
> > Miałem wyciszony dzwonek.
> Heh, szczęściu trzeba pomagać...
BTW, moja bateryjka zdycha od razu po odpięciu ładowarki...
już nawet nie po pięciu minutach... od razu... :((
--
Take care * Gophi * Synth & Trance Fan & Maker * GG#413992 _|_| _|_|
Pierwszy, honorowy i najwytrwalszy członek fanklubu Obiego _|_|_|_|_|_|_|
http://www.thx.to/gophi/ * Voice only, no SMS +48503963441 _|_|_|_|_|
This message is PPL-Licensed. See http://ppl.7thGuard.net/ _|_|_|
Bored? Surf to news:alt.pl.fan.gopher - only for fanatics! _|
|
|
| | |
| Re: The End :) [wiadomość #1253 (odpowiedź na #1242) ] |
pią, 26 październik 2001 18:01   |
bubu Wiadomości: 13 Dołączył(a): październik 2001 |
Junior Member |
|
|
"Puck" <puck@go2.pl>
> > Ale nie zapominaj, że to grupa kogoś, kto tylko przez zapomnienie
> > nie ma w sygnaturce "TNIJ POSTY!!!" :)
> Hehe... ciąć, a nie cytować, to sie troche różni.
Miałem cytować 13 KB?
> > [o tym, kto tu jest ofiarą a kto swinią]
> > Macie do wyboru licytować się we wzajemnych winach albo odpuścić.
>
> Eeee??? Raczej nie.... winy zostały rozdzielone...
Co nie znaczy, ze nie dojdą nowe lub nie przypomna się stare :(
> Wiem... narazie albo powiem jej do słuchu (jak sie zdobedę na
> odwagę) albo sprawa przeczeka na górnej półce.
(...)
> Narazie, to mysle o zemscie, ale takowej nie bedzie (po za słowną).
Z przysłów i mądrości ludowych:
Zestaw I
1. Zemsta najlepiej smakuje na zimno
2. Co się odwlecze to nie uciecze.
Zestaw II
1. Czas leczy rany
2. Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem
Który zestaw wybierasz?
> > No chyba , ze w ogóle Wam na tym nie zależy...
>
> Mi zależy na kazdej przyjaźni, a jej... nie wiem.
Czasami przyjaźń zdycha i juz się nie narodzi. A pseudoprzyjaźń z ukrytymi
pretensjami jest do bani.
> > > > Jak sie wygrywa wykałaczki?
> > > hehehe... nie powiem...
> > Łe tam... Do kitu...
> Co do kitu?
Że nie powiesz.
Przez to cała hitoria jest niejasna.
No i zżera mnie ciekawość!
> > Chociaż z drugiej strony pokazanie bestii w "Braterstwie wilków"
> > tez było błędem...
>
> Widze, że załapałes o co mi chodzi :)
Po prostu chcialem sie pochwalić, ze też chodzę do kina :)
--
( )''. .''( ) Wszystko jest o wiele lepsze
( (Y) ) kiedy ma się pod ręką
(..) * * (..) pluszowego misia...
(''') _'_ (''') Pozdrawiam - Bubu -
Acha!
1. Jak mam się nie wtrącać to powiedz. Co prawda jest to grupa publiczna ale
mimo wszystko dość zamknięta...
2. Nie znam początków tej historii bo jestem tu pierwszy raz. Jeżeli w
związku z tym piszę jakieś głupoty to koryguj na bieżąco, OK?
|
|
|
| Re: The End :) [wiadomość #1255 (odpowiedź na #1240) ] |
pią, 26 październik 2001 14:18   |
Puck Wiadomości: 160 Dołączył(a): wrzesień 2001 |
Senior Member |
|
|
"Gophi" <tir2000@skrzynka.pl> napisał(a) w
<TiRNet-Love.N.26.10.2001.12394.7.1@Gopher.and.Strowger.fan.club> co
następuje:
> > Pozdrawiam - Bubu -
> Ooo, Ty tutaj? :)
Nie, to tylko Ty go tu widzisz :)
--
<< Puck gg#937829 tel.+48600986485 mailto:puck@go2.pl >> ()",',"()
<< Używaj słów żeby wyrazić uczucia, aby wyrazić miłość >> ( (Y) )
<< news://news.gadu-gadu.pl/gadu-gadu.poznajmy-sie.0-18 >> (") ' (")
<< *Outlook Express Jedynie Słusznym Czytnikiem Newsów* >> (o)_,_(o)
<< Człowiek nie dojrzewa przeżytymi godzinami, dniami >>
<< albo miesiącami, ale tym, czego doświadcza i uczy >> [narazie
<< się w tych godzinach, dniach i miesiącach. >> pusto]
<< Władysław Sabowski >>
|
|
|
| Re: The End :) [wiadomość #1259 (odpowiedź na #1244) ] |
sob, 27 październik 2001 02:51   |
Puck Wiadomości: 160 Dołączył(a): wrzesień 2001 |
Senior Member |
|
|
"Maestro / nET#47" <revanger@kki.REMOVE.net.pl> napisał(a) w
<9rcaq8$6c0$1@news.tpi.pl> co następuje:
> Dostałem właśnie list-łańcuszek, i część tego tekstu nie byłaby taka
> zła (? a przynajmniej pocieszająca) w Waszej sytuacji:
Mojej sytuacji, jej niekoniecznie...
> } pamietaj, aby zawsze mowic co myslisz. jesli kogos kochasz,
> } powiedz mu to. nie boj sie wyrazac swoje uczucia. powiedz tej
> } osobie co dla ciebie znaczy. bo zanim sie zdecydujesz, moze byc
> } za pozno. zyj chwila. nigdy niczego nie zaluj. i co najwazniejsze,
> } zawsze trzymaj sie z przyjaciolmi i rodzina, bo to oni pomiogli
> } ci byc takim jakim jestes teraz.
Heh, chyba to gdzieś słyszałem... BTw: mozesz mi podesłać całosć
tego łańcuszka, jeśli go jeszcze masz?
--
<< Puck gg#937829 tel.+48600986485 mailto:puck@go2.pl >> ()",',"()
<< Używaj słów żeby wyrazić uczucia, aby wyrazić miłość >> ( (Y) )
<< news://news.gadu-gadu.pl/gadu-gadu.poznajmy-sie.0-18 >> (") ' (")
<< *Outlook Express Jedynie Słusznym Czytnikiem Newsów* >> (o)_,_(o)
<< "Creation is no great feat. Anything you make, I can >> [narazie
<< unmake in a heartbeat." Alexi, zephyr mage >> pusto]
|
|
|
| Re: The End :) [wiadomość #1260 (odpowiedź na #1243) ] |
sob, 27 październik 2001 02:49   |
Puck Wiadomości: 160 Dołączył(a): wrzesień 2001 |
Senior Member |
|
|
"Maestro / nET#47" <revanger@kki.REMOVE.net.pl> napisał(a) w
<9rca4r$2av$1@news.tpi.pl> co następuje:
> [i tu dużo tekstu]
> Przede wszystkim, to chyba jednak nie "The End :)".
End naszej przyjaźni^^.
> Heh, nie znam Was z reala, ale i tak sądzę, że jakoś sobie poradzicie.
Dzięki... zawsze sobie jakos można poradzić :)
> Mam nadzieję, że dogadacie się, stając się przynajmniej przyjaciółmi.
'Pewnie nie, ale pomarzyć zawsze można.' (c) Gophi :) Message-ID:
<TiRNet-Love.N.26.10.2001.12434.1.1@Gopher.and.Strowger.fan.club>
> Powodzenia!
Dzięki ;)
--
<< Puck gg#937829 tel.+48600986485 mailto:puck@go2.pl >> ()",',"()
<< Używaj słów żeby wyrazić uczucia, aby wyrazić miłość >> ( (Y) )
<< news://news.gadu-gadu.pl/gadu-gadu.poznajmy-sie.0-18 >> (") ' (")
<< *Outlook Express Jedynie Słusznym Czytnikiem Newsów* >> (o)_,_(o)
<< Pokaż wszystkim przyjaźń, która Cię zdobi. Tym warto >> [narazie
<< się chwalić. R. Musial >> pusto]
|
|
|
| Re: The End :) [wiadomość #1261 (odpowiedź na #1245) ] |
sob, 27 październik 2001 02:38   |
Puck Wiadomości: 160 Dołączył(a): wrzesień 2001 |
Senior Member |
|
|
"Gophi" <tir2000@skrzynka.pl> napisał(a) w
<TiRNet-Love.N.26.10.2001.12448.15.1@Gopher.and.Strowger.fan.club>
co następuje:
> > Tej Magdy, o której słyszałem?
> Yup! M&m. :) http://www.kki.net.pl/~fraxion/m&m.jpg.
Mam... kiedyś podałeś linka, albo mi wysłałeś, nie pamietam.
> > gdyby coś naprawdę do mnie czuła, to by mnie
> > w tym momencie kryła. Tak mi się wydaje.
> Raczej odwrotnie. Jak nic nie czuje to splunie i idzie
> dalej. Jak czuje, to szuka oparcia w kimś innym (Misiek).
Rozumiem... jest zawiwedziona i chce się pocieszyć u kogoś innego...
Tylko, ze chodzi mi o cos innego. Dlaczego do tego dopuściła? Nie ma
wytłumaczenia. Tzn, może nawet kiedyś do mnie cos czuła, a teraz
skoro sie na mnie zawiodła, to z chęcią sama by mi dokopała.
> > > Zraniłeś ją...
> > Oj, bardzo.
> Spróbuj zamienić role.
Hmmm? Wiem, rozumiem ją w pewnym stopniu.
> > Miałem nadzieję, ze nie weźmie tego tak poważnie...
> One są inne. :) Za dużo rzeczy biorą na serio.
Niestety, ale wydawało mi się, że właśnie ona nie... ona ma zupełnie
inny charakter.
> > Źle może być z powodu kogokolwiek. :/
> Mi tylko może zepsuć humor ktoś kogo lubię, ewentualnie
> lameria nieumiejąca wycinać cytatów, ale wtedy puszczam
> zjebkę i mi przechodzi. :)
Można powiedziec, że w 90% psują nam humorek osoby, na którym nam
zależy, które ubimy, ale zawsze zostaje te 10 procków.
> > :) ja już przeszedłem :)
> ...byle ostatni raz.
thnx. ;)
> Nezamaco.
Gra półsłowek...
> > > Nie łam się, i Ty i Asia macie nauczkę.
> > Asia?
> Asia. Nauczkę, że nie zawsze można każdemu o wszystkim mówić.
Wiesz, skoro powiedziała, to chyba jej nie wzruszyło zabardzo to co
sie stało ze mną. Inna sprawa jest taka, że jak narazie, to zerwała
kontakty nie tylko ze mną, ale i z resztą paczki....
> > :) ehhh...
> Wiesz, gdyby odpowiedni (a raczej nieodpowiedni) dowiedzieli
> się od Obiego pewnych rzeczy o mnie, już by mnie mogło nie być.
No to żeby sie nie dowiedzieli ;)
BTW: Scooter -- I am Raving
> > nie kocham jej,
> Założyłbym się o paczkę wykałaczek, ale to teraz nie na miejscu.
Lajk aj sed, nie kocham jej, moze to uczucie kiedyś wróci, ale teraz
napewno nie.
Tak, te wykałaczki coś w sobie mają. Teraz sie zgrywamy, kilka
słowek, typu "o 20 wykałeczek, że...." potrafi nieźle rozbawić.
> > tylko Grześ jest przeciwko Asi.
> Co byś odpisał gdybym napisał, że to właśnie on na tym najbardziej
> straci, bo za jakiś czas i Ty i Asia będziecie przeciwko niemu?
Weź mnie nie pocieszaj. Jeśli przjedzie mi, przejdzie Asi, to
tymbardziej jemu. Po za tym Grześ trzyma moją stronę, raczej się nie
obróci przeciwko mnie. Nawet jeśli, to mu się to wyjaśni :)
Rozumiemy sie całkiem nieźle.
> > Chcę jej tylko powiedzieć, co myslę o tej całej sprawie... itp.
> ...czyli Ci na tym zależy...
Zależy... chyba się nie plączę w zeznaniach... W sumie, to jestem
pewien, ze jak wszystko ucichnie, to nie będę żywił urazy ani do
Asi, ani do Miska (do niego zresztą już teraz prawie nic nie mam).
W końcu ostatnie trzy miechy mojego życia wiążą sie nierozłącznie z
Asią. Gdybym chciał o niej zapomnieć, byłoby to bardzo trudne.
Myślę, że naszą znajomość (jeżeli ona w tym miejscu naprawdę się
kończy) będę wspominał całkiem przyjemnie. Zawsze pozostały mi
pamiątki :)
To że Misiek spuścił mi wpierdol.. heh, nic takiego się w sumie nie
stało. Nie pobił mnie zabardzo. Jedyne o co mogę mieć pretensje, to
to, że zrobił to niehonorowo. Wczoraj, tak się obudziłem... nie
mogło do mnie dotrzeć, że to naprawdę się stało. Całe to przezycie
napewno dostarczyło mnie wielu wrażeń, napewno nauczyłem się wielu
rzeczy. Kurwa, może to ja jestem jakis inny, ale fakt pobicia mnie,
w pewien sposób mnie cieszy.
--
<< Puck gg#937829 tel.+48600986485 mailto:puck@go2.pl >> ()",',"()
<< Używaj słów żeby wyrazić uczucia, aby wyrazić miłość >> ( (Y) )
<< news://news.gadu-gadu.pl/gadu-gadu.poznajmy-sie.0-18 >> (") ' (")
<< *Outlook Express Jedynie Słusznym Czytnikiem Newsów* >> (o)_,_(o)
<< The third stage of the illness: muscle aches and >> [narazie
<< persistent cough. Phyrexian progress notes >> pusto]
|
|
|
| Re: The End :) [wiadomość #1262 (odpowiedź na #1253) ] |
sob, 27 październik 2001 02:44   |
Puck Wiadomości: 160 Dołączył(a): wrzesień 2001 |
Senior Member |
|
|
"bubu" <misiu_bubu@poczta.onet.pl> napisał(a) w
<3bd9dc87@news.vogel.pl> co następuje:
> > Hehe... ciąć, a nie cytować, to sie troche różni.
> Miałem cytować 13 KB?
Nie, nie mówie ze powinienes cytować, nie ma sprawy.
> > Eeee??? Raczej nie.... winy zostały rozdzielone...
> Co nie znaczy, ze nie dojdą nowe lub nie przypomna się stare :(
Zobaczymy, jak się wszystko rozegra...
> 1. Zemsta najlepiej smakuje na zimno
Czyli poczekać.... :)
> 2. Co się odwlecze to nie uciecze.
Tak mówia, ale...
> 1. Czas leczy rany
Mam nadzieję.
> 2. Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem
hehe.
> Który zestaw wybierasz?
hehe... drugi.... wiem, że mi przejdzie, przejzdie napewno...
> Czasami przyjaźń zdycha i juz się nie narodzi. A pseudoprzyjaźń z ukrytymi
> pretensjami jest do bani.
No właśnie, i mam wrażenie, że taka się właśnie między nami
skończyła (pseudo).
> > Co do kitu?
> Że nie powiesz.
Acha...
> Przez to cała hitoria jest niejasna.
Eeetam. Po co to wiedzieć? Ważne ze był zakład, ważne że był o
wykałaczki, ważne, że została poniżona...
> No i zżera mnie ciekawość!
Nie powiem...
> > Widze, że załapałes o co mi chodzi :)
> Po prostu chcialem sie pochwalić, ze też chodzę do kina :)
Acha... ja nie chodzę. :P
--
<< Puck gg#937829 tel.+48600986485 mailto:puck@go2.pl >> ()",',"()
<< Używaj słów żeby wyrazić uczucia, aby wyrazić miłość >> ( (Y) )
<< news://news.gadu-gadu.pl/gadu-gadu.poznajmy-sie.0-18 >> (") ' (")
<< *Outlook Express Jedynie Słusznym Czytnikiem Newsów* >> (o)_,_(o)
<< Przyjaźń jest jak owoc. Dojrzewa szybciej przy >> [narazie
<< właściwej pielęgnacji. Przysłowie japońskie >> pusto]
|
|
|
| Re: The End :) [wiadomość #1263 (odpowiedź na #1247) ] |
sob, 27 październik 2001 02:45   |
Puck Wiadomości: 160 Dołączył(a): wrzesień 2001 |
Senior Member |
|
|
"Gophi" <tir2000@skrzynka.pl> napisał(a) w
<TiRNet-Love.N.26.10.2001.12435.2.1@Gopher.and.Strowger.fan.club> co
następuje:
> Tnij posty, bo będziesz miał krosty.
> [cutttt...]
heh, widzę, że powtarzanie się masz we krwi :)
> BTW, moja bateryjka zdycha od razu po odpięciu ładowarki...
> już nawet nie po pięciu minutach... od razu... :((
Serwis!
--
<< Puck gg#937829 tel.+48600986485 mailto:puck@go2.pl >> ()",',"()
<< Używaj słów żeby wyrazić uczucia, aby wyrazić miłość >> ( (Y) )
<< news://news.gadu-gadu.pl/gadu-gadu.poznajmy-sie.0-18 >> (") ' (")
<< *Outlook Express Jedynie Słusznym Czytnikiem Newsów* >> (o)_,_(o)
<< Jeśli jakaś dłoń ma swoje miejsce w drugiej dłoni, >> [narazie
<< to właśnie jest przyjaźń. Adam Asnyk >> pusto]
|
|
| | | | | | | |
| Re: The End :) [wiadomość #1274 (odpowiedź na #1262) ] |
sob, 27 październik 2001 09:26   |
Gopher Wiadomości: 174 Dołączył(a): wrzesień 2001 |
Senior Member |
|
|
Zakochane Służby Imperium zauważyły na drzwiach do news:alt.pl.fan.gopher
wiadomość podpisaną przez "Puck" <puck@go2.pl>. Treść wiadomości
jawiła się niezmiernie podobnie do news:27102001.640A9DC7@news.pucked.blade.
Pocięta niczym windziarz przez linuksiarza, cierpi poniżej w swej
niezmiernej tęsknocie.
> > Czasami przyjaźń zdycha i juz się nie narodzi.
> > A pseudoprzyjaźń z ukrytymi pretensjami jest do bani.
> No właśnie, i mam wrażenie, że taka się
> właśnie między nami skończyła (pseudo).
Czekaj... Asia ma do Ciebie pretensję o poniżenie.
Ty do niej o to, że nasłała na Ciebie Miśka. Oki...
ale czy to tylko to (z Twojej strony)? Nie masz do
niej pretensji o to, że nie odwzajemniła Twojej love?
Nie musisz odpisywać, odpowiedz sam przed sobą, byle
szczerze...
--
Take care * Gophi * Synth & Trance Fan & Maker * GG#413992 _|_| _|_|
Pierwszy, honorowy i najwytrwalszy członek fanklubu Obiego _|_|_|_|_|_|_|
http://www.thx.to/gophi/ * Voice only, no SMS +48503963441 _|_|_|_|_|
This message is PPL-Licensed. See http://ppl.7thGuard.net/ _|_|_|
Bored? Surf to news:alt.pl.fan.gopher - only for fanatics! _|
|
|
|
| Re: The End :) [wiadomość #1276 (odpowiedź na #1261) ] |
sob, 27 październik 2001 09:21   |
Gopher Wiadomości: 174 Dołączył(a): wrzesień 2001 |
Senior Member |
|
|
Zakochane Służby Imperium zauważyły na drzwiach do news:alt.pl.fan.gopher
wiadomość podpisaną przez "Puck" <puck@go2.pl>. Treść wiadomości
jawiła się niezmiernie podobnie do news:27102001.13D410A1@news.pucked.blade.
Pocięta niczym windziarz przez linuksiarza, cierpi poniżej w swej
niezmiernej tęsknocie.
[Magda]
> kiedyś podałeś linka, albo mi wysłałeś, nie pamietam.
Wysłałem.
> Dlaczego do tego dopuściła?
Może Misiek nie chciał jej słuchać, jak mówiła
żeby tego nie robił, albo o tym nie wiedziała?
> skoro sie na mnie zawiodła, to z chęcią sama by mi dokopała.
Nie zapomnij że jej uczucia do Ciebie
kształtują się nieco inaczej...
> > > Miałem nadzieję, ze nie weźmie tego tak poważnie...
> > One są inne. :) Za dużo rzeczy biorą na serio.
> Niestety, ale wydawało mi się, że właśnie
> ona nie... ona ma zupełnie inny charakter.
Skatka?
> > Mi tylko może zepsuć humor ktoś kogo lubię, ewentualnie
> > lameria nieumiejąca wycinać cytatów, ale wtedy puszczam
> > zjebkę i mi przechodzi. :)
> Można powiedziec, że w 90% psują nam humorek osoby, na którym
> nam zależy, które ubimy, ale zawsze zostaje te 10 procków.
No ja mam jednego procka. :)
> > Nezamaco.
> Gra półsłowek...
Palec z meniskiem. :)
> > > > Nie łam się, i Ty i Asia macie nauczkę.
> > > Asia?
> > Asia. Nauczkę, że nie zawsze można każdemu o wszystkim mówić.
> Wiesz, skoro powiedziała, to chyba jej nie wzruszyło zabardzo to co
> sie stało ze mną. Inna sprawa jest taka, że jak narazie, to zerwała
> kontakty nie tylko ze mną, ale i z resztą paczki....
To tylko świadczy o tym że jej na Tobie zależy.
Czy gdybyś był dla niej tylko kumplem, Twoje
zachowanie byłoby w stanie wpłynąć na jej
kontakty z całą Twoją paczką?
> > Wiesz, gdyby odpowiedni (a raczej nieodpowiedni) dowiedzieli
> > się od Obiego pewnych rzeczy o mnie, już by mnie mogło nie być.
> No to żeby sie nie dowiedzieli ;)
No. ;P
> BTW: Scooter -- I am Raving
Denki Groove - Nothing's Gonna Change (Lexy & K-Paul Remix).
> > > nie kocham jej,
> > Założyłbym się o paczkę wykałaczek, ale to teraz nie na miejscu.
> Lajk aj sed, nie kocham jej, moze to uczucie
> kiedyś wróci, ale teraz napewno nie.
No gdybyś jej nie kochał, napisałbyś tyle o tym?
> Grześ trzyma moją stronę, raczej się nie obróci przeciwko mnie.
Grześ nie, ale Ty przeciwko niemu bo on
przeciwko Asi... może tak być, wierz mi.
> > > Chcę jej tylko powiedzieć, co myslę o tej całej sprawie... itp.
> > ...czyli Ci na tym zależy...
> Zależy... chyba się nie plączę w zeznaniach...
Plączesz. :) Ale i tak wiem co czujesz.
[Misiek i wpierdol]
> zrobił to niehonorowo.
Jak to? To, że z nienacka? To, że Cię
kopał jak leżałeś? Poniosło go pewnie...
> fakt pobicia mnie, w pewien sposób mnie cieszy.
Cieszysz się że dostałeś za swoje
i jesteś czystszy moralnie. Zgadłem?
BTW, Commercial Breakup - "Bizarre Love
Triangle (Elektro Remix by Lexy & K-Paul)".
--
Take care * Gophi * Synth & Trance Fan & Maker * GG#413992 _|_| _|_|
Pierwszy, honorowy i najwytrwalszy członek fanklubu Obiego _|_|_|_|_|_|_|
http://www.thx.to/gophi/ * Voice only, no SMS +48503963441 _|_|_|_|_|
This message is PPL-Licensed. See http://ppl.7thGuard.net/ _|_|_|
Bored? Surf to news:alt.pl.fan.gopher - only for fanatics! _|
|
|
| | | | | | |
| Re: The End :) [wiadomość #1285 (odpowiedź na #1276) ] |
sob, 27 październik 2001 15:10   |
Puck Wiadomości: 160 Dołączył(a): wrzesień 2001 |
Senior Member |
|
|
"Gophi" <tir2000@skrzynka.pl> napisał(a) w
<TiRNet.N.27.10.2001.12491.1@Gopher.fan.club> co następuje:
> [Magda]
> > kiedyś podałeś linka, albo mi wysłałeś, nie pamietam.
> Wysłałem.
Yup. Leży sobie na dysku, tuż obok zdjęcia Asi.
> > Dlaczego do tego dopuściła?
> Może Misiek nie chciał jej słuchać, jak mówiła
> żeby tego nie robił, albo o tym nie wiedziała?
Nie musisz jej bronić... ;) Jestem w stanie uwierzyć, że mu
odradzała... może zrobił to bez jej wiedzy, jej powiedział, że mnie
zostawi w spokoju....
> > skoro sie na mnie zawiodła, to z chęcią sama by mi dokopała.
> Nie zapomnij że jej uczucia do Ciebie
> kształtują się nieco inaczej...
Wiem, chyba wziąłem na to poprawkę, prawda?
> > Niestety, ale wydawało mi się, że właśnie
> > ona nie... ona ma zupełnie inny charakter.
> Skatka?
Co?
> > Można powiedziec, że w 90% psują nam humorek osoby, na którym
> > nam zależy, które ubimy, ale zawsze zostaje te 10 procków.
> No ja mam jednego procka. :)
Jesteś odporny na lamerię :)
> > > Nezamaco.
> > Gra półsłowek...
> Palec z meniskiem. :)
itp itd... http://www.funsite.prv.pl/ gdzieś w humorze...
> To tylko świadczy o tym że jej na Tobie zależy.
Tiaaa, oczywiście.
> Czy gdybyś był dla niej tylko kumplem, Twoje
> zachowanie byłoby w stanie wpłynąć na jej
> kontakty z całą Twoją paczką?
Z pewnoscią tak. Nie potrafię tego wytłumaczyć, ale tak jest.
> > BTW: Scooter -- I am Raving
> Denki Groove - Nothing's Gonna Change (Lexy & K-Paul Remix).
Scooter -- We Take Your Higher
> No gdybyś jej nie kochał, napisałbyś tyle o tym?
A czemu nie? W sumie to podałeś dobry argument :)
> > Grześ trzyma moją stronę, raczej się nie obróci przeciwko mnie.
> Grześ nie, ale Ty przeciwko niemu bo on
> przeciwko Asi... może tak być, wierz mi.
Eeee... z Grzesiem rozumiemy się dokonale, więc raczej nie będzie
między nami konfliktów.
> > Zależy... chyba się nie plączę w zeznaniach...
> Plączesz. :) Ale i tak wiem co czujesz.
Pisałem tylko, że nie kocham. Zależeć mi zależy...
> [Misiek i wpierdol]
> > zrobił to niehonorowo.
> Jak to? To, że z nienacka? To, że Cię
> kopał jak leżałeś? Poniosło go pewnie...
Ponisło poniosło, żebys słyszał jak wyklinał na mnie :) W sumie to
że mnie skopał, to nie było nic wielkiego.
Ale dochodza do tego kumple typu 2x2. Po co mu oni? Z daleka widać,
że jestem od niego słabszy i nie mam szans...Nawet nie marzyłem o
tym, żeby walczyc.
> > fakt pobicia mnie, w pewien sposób mnie cieszy.
> Cieszysz się że dostałeś za swoje
> i jesteś czystszy moralnie. Zgadłem?
Zawsze to jakieś nowe przeżycie. Po za tym to co mówisz też.
> BTW, Commercial Breakup - "Bizarre Love
> Triangle (Elektro Remix by Lexy & K-Paul)".
Barthezz vs. Safri Duo -- Played-A-Move :))
--
<< Puck gg#937829 tel.+48600986485 mailto:puck@go2.pl >> (),',()
<< Używaj słów żeby wyrazić uczucia, aby wyrazić miłość >> ( (Y) )
<< news://news.gadu-gadu.pl/gadu-gadu.poznajmy-sie.0-18 >> (") ' (")
<< *Outlook Express Jedynie Słusznym Czytnikiem Newsów* >> (O)_,_(O)
<< Jeśli jakaś dłoń ma swoje miejsce w drugiej dłoni, >> [narazie
<< to właśnie jest przyjaźń. Adam Asnyk >> pusto]
|
|
| |
Idź do forum:
Aktualna data: nie maj 20 15:46:56 EDT 2012
Łączny czas generowania strony wyniósł 0,00919 sekund. |